Uroczystości rozpoczęły się na Placu Ofiar Getta, skąd uczestnicy w ciszy i zadumie wyruszyli w kierunku stacji Rzeszów Staroniwa. To właśnie z tego miejsca 7 lipca 1942 roku odjechał pierwszy transport ludności żydowskiej z Rzeszowa do obozu zagłady w Bełżcu. W kolejnych dniach i miesiącach nastąpiły następne deportacje oraz egzekucje rzeszowskich Żydów, które doprowadziły do zagłady miejscowej społeczności żydowskiej.
Wspólna pamięć i hołd dla ofiar
Podczas marszu wybrzmiały relacje świadków historii, wspomnienia potomków rzeszowskich Żydów oraz modlitwa za ofiary. Uczestnicy oddali hołd tysiącom mieszkańców Rzeszowa, którzy zostali zamordowani przez niemieckiego okupanta.
W wydarzeniu uczestniczyła wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul oraz zastępca prezydenta miasta Rzeszowa Krystyna Stachowska. Ich obecność, podobnie jak udział mieszkańców, przedstawicieli instytucji i organizacji, podkreśliła znaczenie pielęgnowania pamięci o tragicznych wydarzeniach, które na zawsze wpisały się w historię miasta.
Pamięć jako zobowiązanie
Marsz Pamięci odbywa się każdego roku w rocznicę pierwszej deportacji Żydów z rzeszowskiego getta. Jest nie tylko formą upamiętnienia ofiar, ale także wyrazem troski o zachowanie prawdy historycznej i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom.
Pamięć o zagładzie tysięcy mieszkańców Rzeszowa pozostaje wspólnym obowiązkiem i ważnym elementem lokalnej tożsamości. Wczorajszy marsz był symbolem szacunku dla ofiar oraz przypomnieniem o konieczności przeciwstawiania się nienawiści, uprzedzeniom i zapomnieniu.
Napisz komentarz
Komentarze