Droga do półfinału prowadziła przez baraż
Rozstawione z numerem dziesiątym Kielak i Kudlik od początku turnieju prezentowały wysoką formę. Jedyną porażkę poniosły w drugim meczu z reprezentantkami Holandii, co oznaczało konieczność rozegrania dodatkowego spotkania o awans do ćwierćfinału.
Polki pewnie pokonały Hiszpanki Carro i Serrano, a następnie w meczu o miejsce w najlepszej czwórce nie dały większych szans Greczynkom Tsopoulou i Kalamaridou. O zwycięstwie zdecydowała przede wszystkim skuteczna gra w ataku, świetna zagrywka Julii Kielak oraz bardzo dobra postawa Zuzanny Kudlik na siatce.
„Wreszcie nam się to udało”
Po historycznym dla duetu awansie do strefy medalowej radości nie kryła Zuzanna Kudlik.
– Cieszymy się bardzo, że udało się nam awansować do strefy medalowej, bo długo na to czekałyśmy. Wreszcie nam się to w tym turnieju udało i w niedzielę będziemy walczyć o medale – powiedziała po ćwierćfinale.
Julia Kielak podkreśliła natomiast, że ogromną rolę odegrała atmosfera stworzona przez kibiców.
– Myślę, że bardzo dobrze grałyśmy na side-oucie, bardzo mocno kończyłyśmy nasze piłki. Ale wydaje mi się, że nasze pozytywne nastawienie i pomoc kibiców były kluczowe – oceniła zawodniczka.
Rzeszów ponownie stworzył wyjątkową atmosferę
Sobotnie spotkania biało-czerwonych oglądały pełne trybuny. Publiczność przez cały dzień żywiołowo wspierała polskie pary, a zawodniczki wielokrotnie podkreślały, jak duże znaczenie miał doping zgromadzonych kibiców.
– Ja nie jestem przyzwyczajona, ale super mi się grało z taką publicznością, z takim dopingiem. Dlatego zapraszamy jutro i liczymy na tak samo mocny doping – zachęcała Zuzanna Kudlik.
W niedzielę decydujące mecze
Przed kibicami ostatni, finałowy dzień turnieju VW Beach Pro Tour Futures Rzeszów 2026. To właśnie w niedzielę rozegrane zostaną półfinały oraz mecze o medale, które wyłonią triumfatorki rzeszowskiej imprezy.
Polskie zawodniczki staną przed szansą walki o podium, a organizatorzy liczą, że podobnie jak w sobotę trybuny ponownie wypełnią się kibicami, którzy poniosą biało-czerwone do kolejnych zwycięstw.

Napisz komentarz
Komentarze