Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 7 sierpnia 2026 14:37
RZESZÓW INFO
Reklama

Paraliż Rzeszowa! Zalane szpitale, teatr i dziesiątki interwencji strażaków

Podziel się
Oceń

Gwałtowne ulewy i burze, które przechodzą nad częścią województwa podkarpackiego, doprowadziły do poważnych utrudnień i zalań w samym Rzeszowie. Krajobraz to zalane ulice, podtopione budynki użyteczności publicznej oraz połamane drzewa blokujące ciągi komunikacyjne. Tak wygląda obecnie stolica regionu.
Kliknij aby odtworzyć

Woda w szpitalach i instytucjach publicznych

Trudna sytuacja panuje m.in. przy ulicy Szopena, gdzie woda wdarła się na teren Szpitala Wojewódzkiego, czy przy zalanym szpitalu przy ulicy Rycerskiej. Opady nie oszczędziły także obiektów kulturalnych i służb mundurowych – podtopiony został rzeszowski teatr oraz Komenda Miejska Policji.

Strażacy od samego początku uderzenia żywiołu pracują na pełnych obrotach, reagując na kolejne zgłoszenia mieszkańców i zarządców obiektów.

- Blisko 70 razy wyjeżdżali do tej pory podkarpaccy strażacy do usuwania skutków silnych opadów deszczu i burz, które przeszły nad częścią naszego regionu - informuje st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Setki litrów wody w piwnicach i zablokowane drogi

Główne działania służb koncentrują się na zabezpieczaniu mienia i przywracaniu drożności na szlakach komunikacyjnych. Woda opadowa zalała wiele podziemnych kondygnacji i lokalnych dróg.

- Nasze działania polegają głównie na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, posesji, z domów mieszkalnych oraz z budynków użyteczności publicznej. Strażacy usuwają także połamane konary i drzewa leżące na drogach i chodnikach - wyjaśnia st. bryg. Marcin Betleja.

Najwięcej zgłoszeń spływa z terenu stolicy województwa oraz ościennych miejscowości.

- Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiatach rzeszowskim i ropczycko-sędziszowskim - dodaje rzecznik podkarpackich strażaków.

Najważniejsze informacje: Brak poszkodowanych

Mimo ogromnych strat materialnych i paraliżu komunikacyjnego w wielu punktach miasta, sytuacja pod względem bezpieczeństwa fizycznego mieszkańców pozostaje opanowana.

- Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został poszkodowany - podkreśla st. bryg. Marcin Betleja.

Służby apelują o wyrozumiałość i rozwagę, gdyż usuwanie skutków nawałnicy może potrwać jeszcze wiele godzin.

- Apelujemy o zachowanie rozsądku i ostrożności. W miarę możliwości pozostańmy w domu - podsumowuje rzecznik PKW PSP.

Mieszkańcom zaleca się śledzenie komunikatów pogodowych i unikanie przebywania w pobliżu drzew oraz zalanych podziemnych przejść czy zagłębień terenu.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama