Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
piątek, 11 września 2026 08:25
RZESZÓW INFO
Reklama

Maszyniści zwalniają pociągi do 20 km/h. Protest po śmierci pasażerki i wypadku

Podziel się
Oceń

Pociągi w całej Polsce mają dziś zwalniać przed przejazdami kolejowo-drogowymi do maksymalnie 20 km/h. To protest maszynistów, którzy domagają się zdecydowanych działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa na kolei. Bezpośrednim impulsem do akcji był środowy wypadek w Sokolnikach Suchych na Mazowszu, gdzie pociąg pasażerski zderzył się z ciężarówką. Zginęła pasażerka, a obrażenia odnieśli m.in. maszynista i kierowca ciężarówki. Protest trwa i już można mówić o paraliżu w rozkładzie jazdy. Wszelkie opóźnienia i informacje znajdziecie na Portalu Pasażera.

Akcję ogłosił Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce. Maszyniści apelują o bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i chcą w ten sposób zwrócić uwagę na problem wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych.

Początkowo protest miał trwać przez cały piątek, jednak ostatecznie związek poinformował, że akcja potrwa do południa. Jej założenie jest proste – pociągi mają przejeżdżać przez przejazdy kolejowo-drogowe z prędkością nie większą niż 20 km/h.

Dla pasażerów może to oznaczać opóźnienia. Każdorazowe wyhamowanie ciężkiego składu, przejazd przez przejazd z ograniczoną prędkością, a następnie ponowne rozpędzenie pociągu powoduje stratę czasu. Na trasach, na których znajduje się wiele przejazdów, opóźnienia mogą się kumulować.

Maszyniści przekonują, że nie chodzi im o punktualność, ale o bezpieczeństwo.

– Śmierć pasażerki i obrażenia kolejnego maszynisty przelały czarę goryczy. Środowisko kolejarskie oczekuje konkretnych działań – mówi Rafał Zarzecki z „Głosu Maszynisty” dla businessinsider.pl.

PKP Intercity przygotowane na utrudnienia

Do możliwych konsekwencji protestu przygotowuje się PKP Intercity. 11 września obowiązuje wzajemne honorowanie biletów wszystkich przewoźników pasażerskich, z wyjątkiem pociągów EIP.

W przypadku wystąpienia większych utrudnień przewoźnik zapowiada możliwość uruchomienia autobusowej komunikacji zastępczej. Pasażerowie, którzy zrezygnują z podróży z powodu utrudnień, będą mogli zwrócić bilety bez potrąceń. Na największych dworcach mają pojawić się również mobilni informatorzy.

Skala problemów będzie zależała przede wszystkim od tego, ilu maszynistów przyłączy się do akcji. Związek zaapelował bowiem nie tylko do swoich członków, ale do całego środowiska maszynistów.

Wypadek w Sokolnikach Suchych impulsem do protestu

Bezpośrednim powodem przeprowadzenia akcji jest tragiczny wypadek, do którego doszło w środę w Sokolnikach Suchych w województwie mazowieckim.

Pociąg pasażerski „Koziołek”, jadący z Lublina Głównego do Szczecina Głównego, zderzył się na przejeździe kolejowo-drogowym z ciężarówką. Składem podróżowało ponad 100 osób. W wyniku zderzenia część pociągu wykoleiła się i przewróciła.

Jedna z pasażerek zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Ranni zostali również inni podróżni oraz maszynista. Zarówno maszynista, jak i kierowca ciężarówki trafili do szpitala.

To właśnie to zdarzenie, zdaniem przedstawicieli środowiska kolejarskiego, stało się momentem, w którym zdecydowano się na znacznie bardziej odczuwalną formę protestu.

Policja od chwili wypadku zabezpieczała miejsce katastrofy

Od momentu przyjazdu na miejsce, około godz. 11.30 w środę, policjanci nieprzerwanie pracowali przy zabezpieczeniu rejonu katastrofy.

W pierwszej fazie działań funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Przysusze wspólnie ze strażakami pomagali pasażerom wydostać się z uszkodzonego składu. Policjanci zabezpieczali również lądowiska dla śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którymi najciężej rannych transportowano do szpitali.

Funkcjonariusze ruchu drogowego zajęli się natomiast organizacją ruchu w rejonie zablokowanej linii kolejowej. Wyznaczono bezpieczne objazdy i kierowano samochody na drogi alternatywne.

Ewakuowanych pasażerów przewieziono w bezpieczne miejsce w pobliskiej miejscowości. Tam, po udzieleniu im niezbędnego wsparcia, rozpoczęto pierwsze przesłuchania.

Drony i skaner 3D na miejscu katastrofy

Po zakończeniu akcji ratunkowej policjanci skupili się na zabezpieczaniu śladów i odtwarzaniu przebiegu wypadku.

Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza. Policyjni technicy kryminalistyki wykonywali szczegółowe oględziny, wykorzystując specjalistyczny skaner 3D oraz drony. Zebrany materiał ma pomóc w dokładnym odtworzeniu geometrii miejsca zdarzenia, rozmieszczenia pojazdów oraz skali zniszczeń.

Kierowca ciężarówki i maszynista nadal przebywają w szpitalach, dlatego dotychczas nie było możliwości ich przesłuchania.

Prokurator, przy udziale policjantów, zlecił także badania, które mają ustalić stan trzeźwości obu kierujących w chwili zdarzenia.

Maszyniści alarmują od miesięcy

Środowisko maszynistów podkreśla, że piątkowa akcja nie jest spontaniczną reakcją wyłącznie na jeden wypadek. Kolejarze od miesięcy zwracają uwagę na problemy związane z bezpieczeństwem na przejazdach. Według nich, do wypadków dochodzi niemal co drugi dzień! A ich apele i kampanie społeczne nie przynoszą konstruktywnych rozwiązań i reakcji.

Maszyniści wskazują również na problem przemęczenia, zbyt intensywnych grafików oraz rosnącej liczby obowiązków wykonywanych podczas prowadzenia pociągu. Ich zdaniem czynności niezwiązane bezpośrednio z jazdą mogą odwracać uwagę od obserwacji szlaku.

Domagają się także skuteczniejszego zabezpieczania najbardziej niebezpiecznych przejazdów, lepszego wykorzystania monitoringu oraz szybszego reagowania na kierowców ignorujących czerwone światło i znaki drogowe.

Wśród proponowanych rozwiązań pojawiają się m.in. systemy automatycznie rozpoznające numery rejestracyjne, rejestrujące przejazd na czerwonym świetle oraz wykrywające pojazdy, które zatrzymały się lub utknęły na torach.

Minister zapowiada zmiany, ale krytykuje protest

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak uważa jednak, że forma protestu jest zbyt radykalna. Resort zapowiada jednocześnie zmiany prawne dotyczące bezpieczeństwa na przejazdach.

Jednym z rozważanych rozwiązań jest możliwość zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące za wjazd na przejazd kolejowy na czerwonym świetle.

Maszyniści przekonują natomiast, że kolejne kampanie społeczne i apele nie wystarczą. W rozmowie z buisnessindiser.pl Zarzecki przyznaje:

– Nie oczekujemy kolejnej deklaracji. Oczekujemy, że ktoś wreszcie poważnie zajmie się bezpieczeństwem na przejazdach kolejowo-drogowych.

Na przejazdach wciąż giną ludzie

Dane dotyczące bezpieczeństwa na kolei pokazują, że problem jest poważny. W 2025 roku na przejazdach i przejściach kolejowych kategorii A–E doszło do 185 wypadków i kolizji – o 28 więcej niż rok wcześniej. Zginęło 58 osób, a 18 zostało ciężko rannych.

Do końca sierpnia 2026 roku odnotowano już 138 takich zdarzeń.

Maszyniści zwracają uwagę, że za statystykami stoją nie tylko kierowcy i pasażerowie, ale również pracownicy kolei. W 2024 roku w wypadkach na przejazdach zginęło trzech pracowników kolei – dwóch maszynistów i rewizor pociągu. W środowym wypadku w Sokolnikach Suchych kolejny maszynista został ranny.

Akcja ma więc pokazać, jak poważne konsekwencje dla całego systemu kolejowego może mieć problem bezpieczeństwa na przejazdach. Maszyniści przekonują, że kolej musi zwolnić, aby odpowiedzialne za bezpieczeństwo instytucje mogły wreszcie przyspieszyć działania.

Źródło: businessinsider.pl/Policja Mazowiecka

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama