Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
środa, 26 sierpnia 2026 12:32
RZESZÓW INFO
Reklama

Huk i błyski jak podczas bombardowania. Panika na osiedlu Mieszka I, w tle nocna interwencja policji

Podziel się
Oceń

Sobotni wieczór na rzeszowskim osiedlu Mieszka I na długo zapadnie w pamięć wielu mieszkańcom. Zamiast spokojnego weekendu, przeżyli oni chwile grozy, gdy w rejonie sklepu Zodiak rozległa się seria potężnych eksplozji. Zaniepokojeni Rzeszowianie mówią o panice i ogromnych siłach policji interweniujących na miejscu. Z kolei mundurowi potwierdzają zgłoszenie, ale ich ustalenia rzucają zupełnie inne światło na finał tej niebezpiecznej zabawy.
Huk i błyski jak podczas bombardowania. Panika na osiedlu Mieszka I, w tle nocna interwencja policji

Źródło: KMP Rzeszów

Nocne wybuchy pod Zodiakiem. Mieszkańcy mówią o zastraszaniu

Do naszej redakcji zgłosił się zaniepokojony Czytelnik, który postanowił przerwać milczenie wokół weekendowych wydarzeń z 22 sierpnia. Jak relacjonuje, tuż po godzinie 20:00 w okolicach sklepu "Zodiak" doszło do odpalenia potężnych materiałów pirotechnicznych. 

Według relacji Rzeszowianina, przypominały one wręcz "bombardowanie rakietami" a "sześć lub siedem mocnych wystrzałów oświetliło okolicę w promieniu ponad stu metrów, zamieniając noc w dzień".

Z informacji przekazanych przez zgłaszającego wynika, że pod sklep podjechała kilkunastoosobowa grupa, która po szybkim odpaleniu ładunków błyskawicznie odjechała. 

Zdarzenie to wywołało ogromny niepokój i dezorientację lokalnej społeczności. Wielu mieszkańców, w tym osoby starsze, poczuło się zastraszonych. Część lokatorów w panice wychodziła z domów lub wyjeżdżała na rowerach, próbując zlokalizować źródło gigantycznego huku.

Z jego emocjonującej relacji wynika również, że po kilku telefonach od przerażonych sąsiadów, na miejsce zadysponowano wręcz gigantyczne siły – mieszkaniec szacował liczbę interweniujących funkcjonariuszy na blisko stu policjantów. Rzeszowianin stanowczo podkreślił, że takich incydentów zakłócających spokój nie można po prostu ignorować, dlatego postanowił nagłośnić sprawę u nas.

Stanowisko rzeszowskich mundurowych

Aby zweryfikować dramatyczne doniesienia czytelnika, zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienia do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Funkcjonariusze potwierdzają sam fakt incydentu, jednak oficjalna wersja wydarzeń studzi nieco emocje i weryfikuje skalę policyjnej akcji.

Jak przekazała mł. asp. Gabriela Ślońska-Płonka z zespołu prasowego KMP w Rzeszowie, 22 sierpnia faktycznie otrzymali oni zgłoszenie dotyczące grupy kilkunastu osób, które na jednym z rzeszowskich osiedli miały odpalać materiały pirotechniczne. 

- Z relacji zgłaszającej wynikało, że grupa kilkunastu osób odpalała materiały pirotechniczne. Na widok nadjeżdżających policjantów osoby te miały się rozejść. Policjanci po przybyciu na miejsce nie zastali nikogo - stwierdziła policjantka. 

Sprawa na ten moment zakończyła się bez zatrzymań, jednak policja zapewnia, że reaguje na każdy sygnał od mieszkańców i dba o bezpieczeństwo w tej części miasta.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama