Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa pojawił się ok. godz. 4. Jego treść była jednoznaczna:
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Na obszarze zachodniej Ukrainy trwa zmasowany atak powietrzny. Śledź komunikaty”.
Komunikat otrzymali mieszkańcy województwa podkarpackiego i lubelskiego, czyli regionów bezpośrednio sąsiadujących z Ukrainą.
Rosjanie zaatakowali także zachodnią Ukrainę
W nocy Rosja przeprowadziła szeroko zakrojone uderzenia na terytorium Ukrainy. Alarmy powietrzne ogłoszono między innymi w Kijowie oraz kilku innych regionach.
Szczególne znaczenie dla mieszkańców południowo-wschodniej Polski miały jednak działania prowadzone w zachodniej części Ukrainy. To właśnie w związku z tym zagrożeniem RCB zdecydowało się na wysłanie ostrzeżenia do mieszkańców dwóch polskich województw.
W ukraińskiej stolicy odnotowano ataki rosyjskich pocisków. Według informacji przekazywanych przez ukraińskie władze Kijów został zaatakowany również pociskami balistycznymi.
Polskie myśliwce w powietrzu
W związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu poderwano polskie samoloty wojskowe.
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Jednocześnie naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan gotowości.
Była to reakcja na rosyjskie uderzenia prowadzone na terytorium Ukrainy. Polskie siły zbrojne monitorowały sytuację, szczególnie w rejonie wschodniej granicy.
Zagrożenie w Polsce zostało odwołane
Sytuacja zaczęła się uspokajać nad ranem. Około godz. 5:30 Rządowe Centrum Bezpieczeństwa odwołało wcześniejsze ostrzeżenie.
Mieszkańcy otrzymali kolejny komunikat informujący o zakończeniu zagrożenia. Jednocześnie przekazano, że na terytorium Polski nie występuje zagrożenie związane z nocnym atakiem.
Po kilku godzinach zakończono również działania polskiego lotnictwa wojskowego. Samoloty powróciły do baz, a podwyższona gotowość systemów obrony powietrznej została zakończona.
Nocna sytuacja była szczególnie istotna dla Podkarpacia
Dla mieszkańców Podkarpacia tego typu komunikaty mają szczególne znaczenie ze względu na bezpośrednie sąsiedztwo z Ukrainą. Rzeszów i lotnisko w Jasionce znajdują się około 80 kilometrów od granicy, a region od początku rosyjskiej inwazji pozostaje jednym z kluczowych obszarów logistycznych związanych ze wsparciem Ukrainy.
Czwartkowa sytuacja pokazuje również, jak szybko wydarzenia po drugiej stronie granicy mogą wpływać na działania polskich służb. Tym razem zagrożenie nie objęło terytorium Polski, ale skala rosyjskiego ataku spowodowała uruchomienie procedur ochrony polskiej przestrzeni powietrznej.
Mieszkańcy Podkarpacia i Lubelszczyzny, którzy otrzymali nocny alert, zostali więc poinformowani o realnym zagrożeniu związanym z sytuacją za wschodnią granicą. Po zakończeniu rosyjskich uderzeń komunikat RCB został odwołany, a polskie wojsko zakończyło działania.
Na terytorium Polski nie odnotowano zagrożenia wynikającego z tego nocnego ataku.

Napisz komentarz
Komentarze