Podstawą decyzji o dalszym stosowaniu najbardziej surowego środka zapobiegawczego jest obawa przed próbami destabilizacji materiału dowodowego oraz wysoki wymiar kary, jaki grozi 57-latce. Prokuratura postawiła kobiecie zarzuty popełnienia szeregu przestępstw w warunkach czynu ciągłego – m.in. zbezczeszczenia zwłok ludzkich (art. 262 § 1 k.k.) oraz porzucenia odpadów niebezpiecznych w miejscach do tego nieprzeznaczonych (art. 183 § 1 i § 5a k.k.).
Magdalenie H. grozi nawet do 12 lat pozbawienia wolności.
- Potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, uniemożliwienie destabilizacji materiału dowodowego oraz grożąca podejrzanej surowa kara legły u podstaw decyzji sądu o konieczności dalszego stosowania środka izolacyjnego - poinformował prok. Krzysztof Ciechanowski, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Ogólnopolski zasięg i skomplikowane ekspertyzy
Śledczy pracują nad sprawą bez przerwy. Zabezpieczono już obszerną dokumentację medyczną z placówek na terenie całego kraju, z którymi współpracowała podejrzana. Równolegle trwają przesłuchania kolejnych świadków.
Kluczowym elementem śledztwa są jednak specjalistyczne badania sekcyjne zabezpieczonych ludzkich płodów i ich fragmentów, wykonywane przez powołanych biegłych z zakresu medycyny sądowej. Z uwagi na skalę i stopień skomplikowania analiz, na ostateczne wnioski trzeba będzie jeszcze poczekać.
- Zgodnie z wstępnymi deklaracjami zespołu biegłych z zakresu medycyny sądowej, z uwagi na skomplikowany charakter badań i konieczność przeprowadzenia szczegółowych analiz, termin zakończenia prac oraz wydania kompleksowej, pisemnej opinii przewidziany jest na koniec grudnia bieżącego roku - wyjaśnia prok. Krzysztof Ciechanowski.
Prokuratura zapowiada, że kolejne szczegóły śledztwa będą przekazywane opinii publicznej w miarę postępów w sprawie i tylko w zakresie, który nie zagrozi dobru prowadzonego postępowania przygotowawczego.
Napisz komentarz
Komentarze