Radni Województwa Podkarpackiego przyjęli uchwałę intencyjną wyrażającą zamiar połączenia Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu oraz Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Ustrzykach Dolnych.
Na tym etapie nie jest to jeszcze formalne połączenie placówek. Uchwała wyraża zamiar i wolę współpracy oraz otwiera drogę do dalszych rozmów, konsultacji społecznych i negocjacji ze związkami zawodowymi.
Szpital w Ustrzykach ma około 70 mln zł długu
Jednym z najważniejszych powodów planowanej konsolidacji jest trudna sytuacja finansowa SPZOZ w Ustrzykach Dolnych.
Zadłużenie placówki wynosi około 70 mln zł. Blisko 50 mln zł stanowią zobowiązania wobec parabanków, których kapitał jest już w pełni wymagalny. Generuje to wysokie koszty obsługi zadłużenia, w tym karne odsetki.
Pozostałe około 20 mln zł to m.in. zobowiązania publicznoprawne objęte układem restrukturyzacyjnym, przede wszystkim wobec ZUS, oraz zaległości wobec dostawców.
W ramach wypracowanego porozumienia Powiat Bieszczadzki zadeklarował pokrycie straty z lat ubiegłych poprzez zaciągnięcie długoterminowej pożyczki na zobowiązania bieżące. Ma to odciążyć ustrzycki szpital.
Przemyśl ma pomóc w restrukturyzacji
W planowanym modelu to większy i posiadający stabilniejszą strukturę przychodów szpital w Przemyślu miałby pomóc w przeprowadzeniu restrukturyzacji oraz ograniczeniu kosztów obsługi zadłużenia placówki w Ustrzykach Dolnych.
Jednocześnie samorząd województwa podkreśla, że konsolidacja ma mieć przede wszystkim wymiar strategiczny – chodzi o zachowanie stałego i bezpiecznego dostępu do świadczeń medycznych dla mieszkańców Bieszczad, ale również dla turystów odwiedzających ten region.
Marszałek: potrzebna jest mapa konsolidacji dla całego województwa
Marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl zwrócił uwagę, że sytuacja szpitali bieszczadzkich budzi obawy o zakres dostępnych świadczeń.
- Sytuacja w szpitalach bieszczadzkich powoduje, że martwimy się o zakres świadczonych usług medycznych dla mieszkańców, ale także dla turystów przebywających w Bieszczadach, którzy muszą mieć poczucie bezpieczeństwa – zaznaczył Władysław Ortyl.
Marszałek podkreślił jednocześnie, że proces konsolidacji nie powinien być prowadzony spontanicznie. Jego zdaniem potrzebna jest jasna mapa konsolidacji dla całego województwa podkarpackiego, a także odpowiednie instrumenty finansowe i prawne.
- Ciężar tego trudnego procesu nie może spoczywać wyłącznie na barkach samorządu województwa podkarpackiego – podkreślił marszałek.
Jest zespół, który ma przygotować proces
Aby przygotować konsolidację, Zarząd Województwa powołał specjalny zespół roboczy. W jego skład weszli przedstawiciele obu szpitali, Powiatu Bieszczadzkiego oraz Urzędu Marszałkowskiego.
Zespół ma pracować nad szczegółami całego procesu. Kolejnym etapem będą konsultacje społeczne oraz rozmowy ze związkami zawodowymi.
Samorząd chce pieniędzy z Funduszu Medycznego
Planowana konsolidacja może być również szansą na pozyskanie pieniędzy na inwestycje.
Dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej Adrianna Obutelewicz-Pyrzyńska wskazała, że jednym z głównych powodów podejmowanych działań jest możliwość pozyskania środków z Funduszu Medycznego.
- Główną motywacją jest możliwość pozyskania środków finansowych na inwestycje konsolidacyjne z Funduszu Medycznego – zaznaczyła Adrianna Obutelewicz-Pyrzyńska.
To nie tylko problem Ustrzyk Dolnych
Kwestia zadłużenia szpitali była podczas sesji przedmiotem szerszej dyskusji. Radni przyjęli również stanowisko wzywające rząd do stworzenia systemowego mechanizmu oddłużenia publicznych szpitali.
Według przedstawionych podczas sesji danych, zadłużenie 562 publicznych szpitali w Polsce na koniec 2025 roku wynosiło 34 mld zł. Po pierwszym kwartale 2026 roku zobowiązania samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej wzrosły o kolejne 3 mld zł, a zobowiązania wymagalne przekroczyły 5 mld zł.
Na Podkarpaciu zobowiązania SPZOZ-ów na koniec 2025 roku przekraczały 2,2 mld zł, w tym 358,8 mln zł zobowiązań wymagalnych. Po pierwszym kwartale 2026 roku zadłużenie przekroczyło już 2,3 mld zł, a zobowiązania wymagalne wyniosły 390,8 mln zł.
Marcin Fijołek: samorządy potrzebują rozwiązania systemowego
Radny województwa Marcin Fijołek przekonywał, że konieczne jest stworzenie mechanizmu, który pozwoli szpitalom wyjść z zadłużenia.
- Dzisiaj nie ma ważniejszej sprawy dla mieszkańców. Nasz klub wyszedł z inicjatywą przyjęcia uchwały wzywającej rząd do utworzenia systemowego mechanizmu oddłużenia szpitali – argumentował Marcin Fijołek.
Sejmik chce, aby rządowy mechanizm obejmował zarówno najbardziej pilne zobowiązania wymagalne, jak i długoterminowe kredyty restrukturyzacyjne.
Co dalej z połączeniem?
Na razie uchwała sejmiku jest uchwałą intencyjną. Oznacza to, że formalny proces konsolidacji dopiero się rozpoczyna.
Przed samorządem przygotowanie szczegółowego modelu połączenia, konsultacje, rozmowy ze związkami zawodowymi oraz wypracowanie rozwiązań dotyczących finansów i funkcjonowania obu placówek.
Celem deklarowanym przez samorząd jest stworzenie stabilniejszego systemu ochrony zdrowia w tej części regionu i zapewnienie mieszkańcom Bieszczad dostępu do niezbędnych świadczeń medycznych.

Napisz komentarz
Komentarze