Sprawa przyszłości szpitala od kilku tygodni budzi coraz większe emocje. Zwolennicy konsolidacji przekonują o potrzebie zmian, natomiast jej przeciwnicy pytają, co stanie się z dostępnością pomocy medycznej dla mieszkańców Sędziszowa Małopolskiego i całego powiatu.
„Gdzie jest dobro pacjenta?”
Według informacji przedstawianych podczas posiedzenia rady społecznej ZOZ oraz sesji Rady Powiatu, w sędziszowskim szpitalu po zmianach miałyby pozostać m.in. geriatria, Zakład Opiekuńczo-Leczniczy oraz oddział wewnętrzny. Jednocześnie planowane rozwiązania mają zakładać brak Izby Przyjęć.
To właśnie ten element stał się jednym z głównych argumentów przeciwników konsolidacji.
- Wypowiadam się dzisiaj jako polityk, ale przede wszystkim mieszkaniec. Tylko w 2025 roku Izba Przyjęć w szpitalu w Sędziszowie Młp. przyjęła blisko 13 700 pacjentów. Porównam te dane z SOR-em w Dębicy: SOR w Dębicy udzielił 14 300 porad ambulatoryjnych, z czego blisko 10 000 były to porady chirurgiczne. Choć liczby są zbliżone, to trzeba pamiętać, że liczba mieszkańców powiatu ropczycko-sędziszowskiego jest znacznie mniejsza – zauważył Dominik Błaszczyk, dyrektor biura poselskiego posła na Sejm Adama Dziedzica.
Ograniczenie funkcji szpitala może oznaczać, że pacjenci wymagający pilnej pomocy będą musieli być kierowani do innych placówek, m.in. na SOR w Dębicy.
Błaszczyk zwrócił też uwagę na to, że mieszkańcy ufają szpitalowi w Sędziszowie Małopolskim i chcą się tutaj nadal leczyć.
Protestujący wskazują, że przy takich zdarzeniach jak zawał, udar czy ciężki uraz każda minuta może mieć znaczenie.
Mieszkańcy mówią „nie”
Podczas piątkowego protestu mieszkańcy podkreślali, że nie chcą biernie czekać na decyzje dotyczące przyszłości placówki.
Ich zdaniem szpital w Sędziszowie Małopolskim jest potrzebny mieszkańcom przede wszystkim ze względu na lokalny i szybki dostęp do opieki medycznej.
– Jeśli pozwolimy na oddanie szpitala wraz z majątkiem i likwidację kluczowych oddziałów, lokalnej służby zdrowia w naszym powiecie już nigdy nie odtworzymy – przekonują przeciwnicy proponowanych zmian.
Co dalej ze szpitalem?
Planowana konsolidacja ZOZ Ropczyce z Uniwersyteckim Szpitalem Klinicznym w Rzeszowie stała się przedmiotem ostrego sporu politycznego i społecznego.
Z jednej strony pojawia się argument o konieczności zmian i ratowania funkcjonowania placówki, z drugiej – obawy o ograniczenie jej działalności, dostępność pomocy w stanach nagłych oraz przyszłość majątku powiatu.
Na razie jedno jest pewne: sprawa sędziszowskiego szpitala nie jest już wyłącznie kwestią organizacyjną. Stała się jednym z najgorętszych tematów lokalnej polityki, a mieszkańcy chcą wiedzieć, co dokładnie stanie się z ich szpitalem.
Czy konsolidacja będzie ratunkiem dla zadłużonego ZOZ-u, czy początkiem końca sędziszowskiego szpitala w obecnym kształcie? Odpowiedź na to pytanie może mieć znaczenie dla tysięcy mieszkańców powiatu ropczycko-sędziszowskiego.
Napisz komentarz
Komentarze