Do wypadku doszło około godziny 16. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe. Interweniowały zespoły ratownictwa medycznego, strażacy, w tym załoga specjalistycznego pojazdu ratownictwa drogowego, a także policjanci.
Świadkowie ruszyli z pomocą
Jak relacjonuje Czytelnik, który skontaktował się z naszą redakcją, chwilę po zderzeniu pomocy poszkodowanym zaczęli udzielać świadkowie.
Samochód, którym podróżowała kobieta z dzieckiem, dachował. Jak wynika z relacji świadka, oboje zdołali wydostać się z pojazdu przy pomocy innych osób.
„Kobieta z dzieckiem wyszli z dachującego samochodu z pomocą innych osób. Kierująca była roztrzęsiona, w aucie wystrzeliły wszystkie poduszki powietrzne” - relacjonuje Czytelnik.
Na miejscu szybko pojawiły się służby, które zajęły się poszkodowanymi i zabezpieczeniem miejsca zdarzenia.
Policja: kierowca Jeepa mógł wjechać na czerwonym świetle
Według wstępnych ustaleń policjantów do zderzenia doprowadzić mógł kierowca Jeepa. Jak przekazała nam komisarz Magdalena Żuk z rzeszowskiej policji, 38-latek najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej.
„Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 38-letni kierujący Jeepem najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, która dla jego kierunku ruchu nadawała światło barwy czerwonej, wjechał na skrzyżowanie i zderzył się z prawidłowo jadącym Hyundaiem, którym kierowała 51-letnia kobieta” - mówi komisarz Magdalena Żuk.
W wyniku zderzenia ranne zostały dwie osoby. To 51-letnia kierująca Hyundaiem oraz jej 15-letni pasażer.
Kierowca Jeepa bez uprawnień
Podczas prowadzonych na miejscu czynności policjanci ustalili również, że 38-letni kierowca Jeepa nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.
„Na miejscu policjanci ustalili, że kierujący Jeepem jechał bez uprawnień” - poinformowała komisarz Magdalena Żuk.
Z 38-latkiem nadal prowadzone są czynności. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności i przebieg wypadku.
Jak przekazała policja, wszyscy kierujący uczestniczący w zdarzeniu byli trzeźwi.

Napisz komentarz
Komentarze