Do zdarzenia doszło w środę przed godz. 20. Policjanci mieleckiej drogówki prowadzili kontrolę na terenie miasta, kiedy wydali kierowcy Toyoty sygnał do zatrzymania.
Mężczyzna zignorował polecenie funkcjonariuszy. Pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę ulicami Mielca.
Policjanci ruszyli za nim. Pościg zakończył się na ul. Czecha. Kierowca stracił panowanie nad samochodem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji.
W samochodzie było dziecko
Po zatrzymaniu policjanci ustalili, że wraz z 31-latkiem podróżowała jego 9-letnia córka. Dziewczynka znajdowała się w samochodzie w czasie ucieczki i kolizji.
Jej obecność sprawia, że zachowanie kierowcy było szczególnie niebezpieczne. Mężczyzna, decydując się na jazdę pod wpływem alkoholu i próbę ucieczki przed patrolem, narażał na poważne konsekwencje nie tylko siebie, ale również własne dziecko.
Ponad 1,8 promila i pozytywny test na narkotyki
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1,8 promila alkoholu.
Na tym jednak nie zakończyły się ustalenia funkcjonariuszy. Test na obecność środków odurzających dał wynik pozytywny. Od 31-latka pobrano krew, która zostanie poddana szczegółowym badaniom laboratoryjnym.
Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych.
Grozi mu do 5 lat więzienia
Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Mielcu. Kierowca musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. W grę wchodzą m.in. wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara pozbawienia wolności.
Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i kontynuowanie jazdy mimo wydawanych przez policjantów sygnałów również może ponieść odpowiedzialność.
Policjanci apelują do kierowców o rozsądek i przestrzeganie przepisów. Alkohol, środki odurzające i brawurowa jazda za kierownicą tworzą kombinację, która w każdej chwili może doprowadzić do tragedii.
W tym przypadku pościg zakończył się na ogrodzeniu. Znacznie poważniejsze mogły być jednak konsekwencje dla 9-letniej pasażerki oraz innych uczestników ruchu.

Napisz komentarz
Komentarze