Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 31 sierpnia 2026 13:52
RZESZÓW INFO
Reklama

9166 głosów za odwołaniem Rady Powiatu. Referendum przepadło przez frekwencję

Podziel się
Oceń

Mieszkańcy poszli do urn, ale było ich za mało, by referendum mogło być ważne. 30 sierpnia w powiecie kolbuszowskim odbyło się głosowanie w sprawie odwołania Rady Powiatu. Aż 9166 osób opowiedziało się za jej odwołaniem. To jednak nie wystarczyło. Do wymaganego progu zabrakło 5492 głosujących. Rada pozostaje na stanowiskach, a Józef Kardyś nadal jest starostą.
9166 głosów za odwołaniem Rady Powiatu. Referendum przepadło przez frekwencję

Źródło: Urząd Miejski w Kolbuszowej

Referendum odbyło się w niedzielę, 30 sierpnia 2026 roku. Wzięło w nim udział 9393 mieszkańców, co oznacza frekwencję na poziomie 18,92 proc.

Spośród oddanych głosów zdecydowana większość była jednoznaczna. 9166 osób zagłosowało za odwołaniem Rady Powiatu Kolbuszowskiego, a przeciwko było zaledwie 180 osób. Oddano 9346 ważnych głosów.

Wynik pokazuje więc ogromną przewagę zwolenników odwołania rady. Problemem okazała się jednak frekwencja.

Zabrakło ponad 5,4 tys. osób

Aby referendum było ważne, musiał zostać osiągnięty ustawowy próg frekwencyjny. Punktem odniesienia były wybory samorządowe z 7 kwietnia 2024 roku, w których w wyborze odwoływanego organu uczestniczyło 24 807 osób.

W referendum wymagane było uczestnictwo co najmniej trzech piątych tej liczby, czyli 14 885 osób.

Do urn przyszło natomiast 9393 mieszkańców.

Oznacza to, że do osiągnięcia wymaganego progu zabrakło 5492 głosujących.

W konsekwencji referendum zostało uznane za nieważne, a Rada Powiatu Kolbuszowskiego nie została odwołana.

Konfederacja stała za inicjatywą

Inicjatywa przeprowadzenia referendum wyszła ze środowiska Konfederacji, która od dłuższego czasu krytykuje sposób sprawowania władzy w powiecie kolbuszowskim. W kampanię referendalną mocno zaangażował się również Tomasz Buczek, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Po ogłoszeniu wyników przedstawiciele komitetu nie ukrywali, że choć referendum nie przyniosło formalnej zmiany władz, jego wynik traktują jako ważny sygnał polityczny.

– Wczorajszym referendum udział wzięło 9393 głosy, co czyni referendum niewiążące z powodu niespełnienia wymogu przekroczenia progu 3/5 frekwencji z ostatnich wyborów samorządowych – podkreślali organizatorzy.

Jednocześnie zwracali uwagę na różnice we frekwencji pomiędzy poszczególnymi gminami.

W samej gminie Kolbuszowa frekwencja wyniosła niemal 25 proc., podczas gdy w gminach ościennych była wyraźnie niższa.

„Głos tysięcy mieszkańców nie powinien zostać przemilczany”

Komitet referendalny podkreśla, że sam wynik głosowania jest dla niego argumentem przemawiającym za kontynuowaniem działalności politycznej w powiecie.

– Wynik sumaryczny, jaki osiągnęliśmy jako komitet referendalny, jest dwukrotnie wyższy od wyniku, który osiągnąłem w powiecie w moim starcie w wyborach europarlamentarnych. Wiemy, gdzie trzeba pracować, żeby powiat w 2029 roku oddać mieszkańcom – przekazał Tomasz Buczek.

Organizatorzy podziękowali również wszystkim osobom, które wzięły udział w referendum.

Cel był jasny: zmiana władz powiatu

Organizatorzy referendum otwarcie przyznają, że ich celem było doprowadzenie do zmiany obecnego układu władzy.

– Od początku naszym głównym celem było odsunięcie obecnego Starosty i doprowadzenie do zmiany władz Powiatu. W obecnym układzie nie dało się tego zrobić bez rozwiązania Rady Powiatu, dlatego referendum było drogą, którą zdecydowaliśmy się podjąć – tłumaczą.

Formalnie cel nie został osiągnięty. Józef Kardyś pozostaje starostą kolbuszowskim, a Rada Powiatu będzie kontynuować swoją kadencję.

Polityczny wynik referendum może jednak mieć znaczenie znacznie dłużej niż tylko do momentu zamknięcia urn.

9166 głosów, których nie można zignorować

Choć referendum jest nieważne, trudno przejść obojętnie obok skali głosowania. Blisko 9,4 tys. osób zdecydowało się przyjść do urn, a ponad 9,1 tys. z nich opowiedziało się za odwołaniem rady.

Organizatorzy podkreślają, że nie traktują tego wyniku jako końca swojej aktywności.

– Referendum nie osiągnęło wymaganej frekwencji, dlatego nie jest wiążące. To fakt, który przyjmujemy z szacunkiem. Jednocześnie chcemy podziękować wszystkim 9393 osobom, które poświęciły swój czas i poszły zagłosować. Referendum nie jest wiążące, ale głos tysięcy mieszkańców nie powinien zostać przemilczany – podkreślają.

Rada Powiatu zostaje. Starosta również. Ale niedzielne głosowanie pokazało, że w powiecie kolbuszowskim pojawiła się silna grupa mieszkańców domagających się zmiany. Organizatorzy już zapowiadają, że kolejne lata chcą wykorzystać na budowę politycznego zaplecza przed wyborami samorządowymi w 2029 roku.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama