Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 8 września 2026 13:38
RZESZÓW INFO
Reklama

Tragiczny wypadek w Głogowie Młp. Podejrzany o tragedię uciekł ze szpitali, sąd zdecydował o areszcie

Podziel się
Oceń

Dwie osoby zginęły, a jedna została ciężko ranna w tragicznym wypadku, do którego doszło 22 sierpnia na DK9 w Głogowie Małopolskim. Prokuratura zarzuca 42-letniemu Kamilowi B. spowodowanie czołowego zderzenia. Mężczyzna po wypadku trafiał do kolejnych placówek medycznych, z których samowolnie je opuszczał. Sąd Okręgowy w Rzeszowie zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Obecnie podejrzany jest poszukiwany.

Do tragicznego zdarzenia doszło 22 sierpnia około godziny 7:50 na drodze krajowej nr 9 w Głogowie Małopolskim. Jak ustaliła prokuratura, kierujący BMW X4 Kamil B. podczas manewru wyprzedzania nie zachował wymaganej ostrożności i nie upewnił się, czy ma odpowiednią widoczność oraz wolną przestrzeń.

W efekcie BMW zderzyło się czołowo z prawidłowo jadącą Kią Stonic.

W wypadku zginęły dwie osoby, mieszkańcy powiatu tarnobrzeskiego. Byli to kierujący Kią Tymoteusz G. oraz pasażerka Stanisława G. Drugi pasażer samochodu, Eugeniusz G., doznał bardzo poważnych obrażeń, w tym ciężkiego urazu głowy, obrażeń klatki piersiowej oraz licznych złamań. W stanie zagrażającym życiu został przetransportowany do szpitala w Rzeszowie.

Prokurator przedstawił Kamilowi B. zarzut dotyczący spowodowania wypadku, którego następstwem była śmierć dwóch osób oraz ciężkie obrażenia kolejnej osoby.

Prokuratura chciała aresztu. Sąd początkowo odmówił

24 sierpnia prokuratura wystąpiła do Sądu Rejonowego w Rzeszowie z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Sąd nie zastosował jednak ani aresztu, ani innych środków zapobiegawczych.

Decyzję uzasadniono m.in. stanem zdrowia oraz sytuacją psychiczną podejrzanego i jego żony, związanej z utratą dziecka w lipcu tego roku.

Prokuratura zaskarżyła tę decyzję do Sądu Okręgowego w Rzeszowie.

Wkrótce pojawił się kolejny problem. 26 sierpnia śledczy zostali poinformowani, że Kamil B. samowolnie opuścił Oddział Traumatologii i Ortopedii w Rzeszowie. Mężczyzna miał wyjść ze szpitala w asyście żony, bez formalnego wypisu. Policja rozpoczęła jego poszukiwania.

Sąd zdecydował o areszcie, ale podejrzany ponownie zniknął

2 września Sąd Okręgowy w Rzeszowie rozpoznał zażalenie prokuratury i przychylił się do jej argumentacji. Zdecydował o zastosowaniu wobec Kamila B. tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Podczas posiedzenia obrońca ujawnił, że podejrzany samodzielnie zmienił placówkę medyczną i przebywa w Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu.

Prokuratura natychmiast zwróciła się do poznańskiej policji o zatrzymanie mężczyzny. Okazało się jednak, że Kamil B. w czasie zbliżonym do zakończenia posiedzenia sądu w Rzeszowie ponownie opuścił placówkę medyczną. Został wypisany do leczenia domowego.

Jego obecne miejsce pobytu pozostaje nieznane. Policja, pod nadzorem prokuratury, prowadzi poszukiwania mające doprowadzić do wykonania postanowienia sądu o tymczasowym aresztowaniu.

Za zarzucany Kamilowi B. czyn grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama