Informację przekazano za zgodą samego ks. Marka. Jak poinformowano, duchowny dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą, i prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem.
To ważna wiadomość po niezwykle trudnych dniach. Ks. Marek Pieńkowski był jednym z pięciu poszkodowanych w ataku nożownika, do którego doszło 24 września na terenie Jarosławskiego Opactwa. Duchowny doznał bardzo poważnych obrażeń i przeszedł dwie operacje ratujące życie. Początkowo jego stan określano jako ciężki, ale stabilny.
Tragedia, która wstrząsnęła Jarosławiem
Do ataku doszło w godzinach porannych na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek przy ul. Benedyktyńskiej. Napastnik zaatakował pięć osób: trzech duchownych oraz dwie osoby świeckie.
Jednym z rannych był ks. Adrian Mantykiewicz, który doznał obrażeń, ale jego stan pozwolił na opuszczenie szpitala jeszcze tego samego dnia. Czwartą osobą ranną była kobieta. Najtragiczniejszy los spotkał ks. Stanisława Zbojnowicza, który odniósł śmiertelne obrażenia i zmarł.
Ks. Stanisław próbował powstrzymać napastnika. Jego śmierć stała się symbolem tragedii, która rozegrała się w miejscu kojarzonym przede wszystkim z modlitwą, spokojem i bezpieczeństwem.
W następnych dniach Jarosław pogrążył się w żałobie. W mieście odbył się również Marsz Ciszy upamiętniający zamordowanego duchownego.
„Wybaczamy”
Szczególnym głosem po tragedii był głos ks. Adriana Mantykiewicza. Podczas pierwszej Mszy Świętej odprawionej po ataku kapłan mówił o przebaczeniu i potrzebie tego, by zło nie zwyciężyło.
„Jako uczeń Jezusa Chrystusa pragnę w swoim imieniu, w imieniu księdza Marka i w imieniu księdza Stanisława powiedzieć bardzo dobitnie, że wybaczamy” – powiedział podczas nabożeństwa.
Ks. Adrian apelował również, aby odpowiedzialności za czyn jednego człowieka nie przenosić na cały naród ukraiński. Za tę postawę oraz za przebaczenie sprawcy obaj ranni kapłani, ks. Adrian i ks. Marek, zostali uhonorowani Medalem Misji Jana Karskiego.
Opactwo wróciło do modlitwy
Po tragedii przez kilka dni świątynia pozostawała zamknięta. W sobotę 26 września wierni ponownie mogli wejść do Opactwa. Wcześniej abp Adam Szal wraz z kapłanami modlił się w miejscach, w których doszło do ataku.
Pierwszej po tragedii Mszy Świętej przewodniczył właśnie ks. Adrian. Wierni modlili się także za zmarłego ks. Stanisława oraz za pozostałe osoby poszkodowane.
Dziś do tych modlitw dołącza kolejna ważna wiadomość. Ks. Marek został odłączony od respiratora, odzyskał możliwość krótkiej komunikacji i przyjął Komunię Świętą.
Dla osób, które od 24 września śledzą jego walkę o życie, jest to szczególnie ważny sygnał. Jednocześnie dalsze leczenie i powrót do zdrowia z pewnością będą wymagały czasu.
Śledztwo nadal trwa
Atak przeprowadził 31-letni obywatel Ukrainy, który został zatrzymany. Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. W sprawie powołano biegłych psychiatrów.
Najnowsza opinia biegłych, która trafiła do prokuratury pod koniec września, nadal nie pozwala na przesłuchanie podejrzanego ani przedstawienie mu zarzutów. Oznacza to, że postępowanie w tej części pozostaje uzależnione od ustaleń dotyczących jego stanu psychicznego.
Jarosławskie Opactwo pozostaje więc miejscem pamięci o ks. Stanisławie Zbojnowiczu, ale także miejscem modlitwy za rannych. Najnowsza wiadomość dotycząca ks. Marka Pieńkowskiego daje wspólnocie ważny promyk nadziei po tragedii, która wstrząsnęła całym regionem.

Napisz komentarz
Komentarze