Zdarzenie wywołało poruszenie i falę komentarzy w internecie. W związku z publikowanymi informacjami stanowiska zajęły Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Krośnie oraz Fundacja Visionary, które zdementowały doniesienia o udziale swoich ambulansów i załóg w wypadku. O powstrzymanie się od pochopnych ocen zaapelował również burmistrz gminy Jedlicze Wojciech Tomkiewicz.
Prokuratura wszczęła śledztwo. Trzy osoby zatrzymane
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krośnie dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, śledztwo zostało wszczęte 20 października 2026 roku. Dotyczy czynów określonych w artykułach Kodeksu karnego - chodzi o narażenie człowieka na niebezpieczeństwo oraz nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że na terenie przedszkola odbywały się pokazy pierwszej pomocy organizowane przez Państwową Akademię Nauk Stosowanych w Krośnie. W ich trakcie samochód pokazowy potrącił trzyletnie dziecko.
W dniu zdarzenia, do późnych godzin popołudniowych, na miejscu pracowali funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Krośnie pod nadzorem prokuratora. W czynnościach uczestniczył również biegły z zakresu wypadków drogowych.
Prokuratura przekazała, że w sprawie zatrzymano kierowcę samochodu oraz dwie opiekunki z przedszkola. Wszystkie trzy osoby były trzeźwe w chwili zdarzenia. Na obecnym etapie postępowania nikomu nie przedstawiono zarzutów.
Ze względu na dobro śledztwa, dobro osób pokrzywdzonych oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania prokuratura nie będzie na razie udzielać dalszych informacji.
Pogotowie w Krośnie dementuje doniesienia
W związku z informacjami rozpowszechnianymi w internecie głos zabrało Samodzielne Publiczne Pogotowie Ratunkowe w Krośnie. Jednostka stanowczo zaprzeczyła doniesieniom, jakoby jej ambulans potrącił dziecko podczas pokazów ratownictwa medycznego.
– Żaden ambulans Samodzielnego Publicznego Pogotowia Ratunkowego w Krośnie nie brał udziału w opisanych pokazach ani nie potrącił dziecka – podkreślono w komunikacie.
Pogotowie zaznaczyło, że przypisywanie mu udziału w zdarzeniu jest nieprawdziwe i wprowadza opinię publiczną w błąd. Zwróciło również uwagę na konieczność weryfikowania informacji przed ich publikacją, szczególnie gdy dotyczą tak poważnego zdarzenia.
Jednostka wezwała redakcje, które opublikowały nieprawdziwe doniesienia, do ich sprostowania i opublikowania przeprosin. Zastrzegła także możliwość podjęcia kroków prawnych w celu ochrony swojego dobrego imienia.
Fundacja Visionary również prostuje informacje
Stanowisko opublikowała również Fundacja Visionary. Podkreśliła, że ambulans widoczny na materiałach rozpowszechnianych w internecie nie należy do fundacji, a jej załogi nie prowadziły w przedszkolu w Jedliczu pokazów ani działań edukacyjnych.
Organizacja zaapelowała o niewiązanie jej i jej ratowników z wypadkiem. W komunikacie zaznaczyła, że chce w ten sposób jednoznacznie wyjaśnić pojawiające się w przestrzeni internetowej informacje.
Przedstawiciele fundacji życzyli dziecku szybkiego powrotu do zdrowia, a jego bliskim dużo siły w tym trudnym czasie.
Burmistrz Jedlicza: nie przesądzajmy o odpowiedzialności
Do wypadku odniósł się także burmistrz gminy Jedlicze Wojciech Tomkiewicz. Przekazał wyrazy wsparcia osobom dotkniętym zdarzeniem i podkreślił, że najważniejsze jest obecnie zdrowie i życie dziecka.
– Życzę mu dużo siły, jak najlepszych rokowań i szybkiego powrotu do zdrowia. Rodzinie i najbliższym przekazuję wyrazy wsparcia i otuchy – napisał burmistrz.
Poinformował również, że gmina pozostaje w kontakcie z rodziną i służbami, a w przedszkolu zapewniono dodatkową opiekę psychologiczną.
Wojciech Tomkiewicz zaapelował o powstrzymanie się od pochopnych ocen i uszanowanie trudnej sytuacji osób bezpośrednio dotkniętych tragedią.
– Dziś szczególnie ważne jest, by nie ulegać pochopnym ocenom, nie przesądzać o odpowiedzialności przed poznaniem wszystkich okoliczności i uszanować trudne emocje osób, które znalazły się w samym centrum tej olbrzymiej tragedii – podkreślił.
Jak zapowiedział, kolejne kroki i decyzje będą podejmowane po uzyskaniu informacji o zakończeniu czynności prowadzonych przez policję i prokuratora.
Śledczy ustalają dokładny przebieg wypadku
Postępowanie ma wyjaśnić okoliczności, w jakich doszło do potrącenia trzylatka, oraz ustalić, czy i kto ponosi odpowiedzialność za zdarzenie. Na obecnym etapie śledztwa nikomu nie przedstawiono zarzutów, a zatrzymanie trzech osób nie przesądza o ich winie.
W obliczu tragedii istotne jest opieranie się na potwierdzonych informacjach i powstrzymanie od rozpowszechniania niezweryfikowanych doniesień. Najważniejsze pozostają zdrowie dziecka, wsparcie dla jego bliskich oraz rzetelne wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę i policję.

Napisz komentarz
Komentarze