Aktualizacja, godz. 10:55
Mł. asp Gabriela Ślońska-Płonka z rzeszowskiej policji przekazała, że życia 5-latka nie udało się uratować. Okoliczności wypadku bada policja pod nadzorem prokuratora.
Jak poinformowała Rzeszów Info komisarz Magdalena Żuk, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, zgłoszenie o zdarzeniu dyżurny miejski otrzymał przed godz. 6:30.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że matka chłopca, wykonując manewr cofania, nie zauważyła syna stojącego za samochodem i potrąciła go - przekazała policjantka.
Na miejscu trwała reanimacja dziecka
Pięciolatek został przewieziony do szpitala. Z naszych ustaleń wynika, że na miejscu prowadzona była reanimacja chłopca. W stanie ciężkim trafił do szpitala.
Na miejscu zdarzenia prowadzone są czynności policji, które mają szczegółowo wyjaśnić okoliczności wypadku.
Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas wykonywania manewrów na posesjach i podjazdach. Przed ruszeniem samochodem należy upewnić się, że w pobliżu pojazdu nie ma dzieci ani innych osób.

Napisz komentarz
Komentarze