– Jezus pościł 40 dni – przypomniała posłanka, wyjaśniając religijne znaczenie swojego postanowienia. Jak podkreślała, wytrwanie w nim było dla niej powodem do wdzięczności Bogu.
Najpierw sama woda, później soki warzywne
Przez pierwsze 22 dni postu Maria Kurowska przyjmowała wyłącznie wodę, również z dodatkiem cytryny. Później, gdy poczuła się gorzej, za radą kolegów z parlamentu zaczęła pić także soki warzywne.
Posłanka podkreślała, że post miał charakter religijny i został podjęty w intencji Polski. Po 40 dniach zdecydowała się zachęcić do podobnego wyzwania innych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.
Posłanka chce zorganizować post sztafetowy
Maria Kurowska zaapelowała do partyjnych kolegów i koleżanek, by przejęli od niej inicjatywę i kontynuowali post w kolejnych dniach. Chodzi o to, by poszczególni parlamentarzyści podejmowali zobowiązanie jeden po drugim, tworząc swoistą sztafetę modlitewną w intencji ojczyzny.
– Mam notesik, wszystko notuję, będę przypominać, kto i kiedy. Damy Panu Bogu taki dar 40 dni postu za naszą ojczyznę – zapowiedziała posłanka.
Post rozpoczęła w obronie rektora
Post Marii Kurowskiej miał związek z jej sprzeciwem wobec odwołania dr. Michała Sopińskiego ze stanowiska rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. We wrześniu posłanka protestowała w siedzibie uczelni, kwestionując legalność decyzji o zmianie rektora. Po opuszczeniu budynku zapowiedziała kontynuowanie protestu, który przybrał formę 40-dniowego postu o charakterze religijnym, poświęconego intencji Polski.

Napisz komentarz
Komentarze