Do zdarzenia we wtorek (13 października) doszło w Szkole Podstawowej nr 5 w Rzeszowie. Nauczyciel zwrócił się do policjanta dyżurującego w szkole z informacją, że uczennica ósmej klasy może mieć przy sobie niebezpieczny przedmiot.
– Dziewczynka miała przy sobie zamknięty scyzoryk, a wcześniej miała wypowiadać groźby wobec kolegi. Podjęliśmy niezbędne czynności – informuje nas komisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Dyrekcja przekazała w wiadomości do rodziców informacje o tym, że policjant dyżurujący w placówce oraz wezwany patrol przeprowadzili przeszukanie, podczas którego znaleziono zamknięty scyzoryk. O zdarzeniu poinformowano rodziców uczennicy, którzy zostali wezwani do szkoły. Dziewczynka opuściła placówkę pod nadzorem rodziców i służb. Nie doszło do żadnego fizycznego ataku uczennicy na ucznia.
Szkoła zapewniła uczniom wsparcie
Dyrekcja poinformowała rodziców, że po interwencji podjęto działania mające na celu zapewnienie dzieciom poczucia bezpieczeństwa. W klasie, w której doszło do zdarzenia, z uczniami rozmawiały wychowawczyni i pedagog szkolny. W pozostałych klasach rozmowy przeprowadzili nauczyciele specjaliści.
W komunikacie dyrekcja podkreśliła, że uczniowie są pod opieką nauczycieli, a zajęcia odbywają się normalnie. Zaapelowała również do rodziców o zachowanie spokoju, rozwagę oraz wzmożony nadzór nad dziećmi.
Szkoła poprosiła także, by nie opierać się na niesprawdzonych komentarzach i informacjach przekazywanych przez osoby postronne. Dyrekcja podkreśliła znaczenie współpracy rodziców i nauczycieli w zapobieganiu podobnym sytuacjom w przyszłości.
Przypomnijmy, że w zeszły piątek do podobnego incydentu doszło w szkole w gminie Trzebownisko. Jak przekazywał wówczas wójt Sławomir Porada uczeń wypowiedział słowa sugerujące, że może mieć w plecaku niebezpieczne narzędzie. Sprawą zajęli się funkcjonariusze, a zdarzenie zostało udokumentowane.

Napisz komentarz
Komentarze