Zdarzenie wzbudza dodatkowe zainteresowanie w związku z doniesieniami o cyberatakach na systemy chłodnicze sklepów, do których w ostatnim czasie dochodziło w różnych krajach Europy.
Chłodnie i zamrażarki wyłączone podczas nieobecności pracowników
Do zdarzenia doszło w jednym z dużych sklepów w miejscowości Harta pod Rzeszowem. Urządzenia chłodnicze przestały działać w czasie, gdy placówka była zamknięta, a w budynku nie było pracowników. Problem zauważono dopiero po powrocie obsługi do pracy w poniedziałek, 2 listopada.
Po odkryciu awarii natychmiast powiadomiono odpowiednie służby. Właściciele sklepu oszacowali poniesione straty na ponad 23 tys. zł.
Informację o zdarzeniu potwierdziła mł. asp. Gabriela Ślońska-Płonka, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
„Policjanci przyjęli zgłoszenie o wyłączeniu chłodni i zamrażarek w jednym ze sklepów na terenie Harty. Do zdarzenia miało dojść w nocy z 1 na 2 listopada. Właściciele oszacowali straty na ponad 23 tys. zł” - przekazała policjantka.
Policja prowadzi czynności mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia. Na razie nie ma oficjalnego potwierdzenia, że za wyłączeniem urządzeń stały osoby trzecie lub że doszło do cyberataku.
Hakerzy zdalnie wyłączają chłodnie w europejskich sklepach
Sprawa z Harty przypomina o nietypowych incydentach cybernetycznych, które w ostatnich miesiącach zwróciły uwagę na systemy sterowania urządzeniami chłodniczymi w handlu.
W różnych krajach Europy odnotowywano przypadki zdalnego ingerowania w pracę chłodni i zamrażarek. Według medialnych doniesień urządzenia miały być wyłączane, przełączane w tryb rozmrażania, a nawet ustawiane na podgrzewanie. W konsekwencji temperatura wewnątrz urządzeń mogła wzrastać do bardzo wysokich wartości.
Podobne doniesienia pojawiały się również w Polsce. Wśród placówek, których miały dotyczyć takie działania, wymieniano wybrane sklepy sieci Auchan, a także mniejsze punkty handlowe i hurtownie.
Do części podobnych incydentów przyznawały się prorosyjskie grupy hakerskie, w tym Z-Pentest oraz NoName057(16). Nie oznacza to jednak, że mają one jakikolwiek związek ze zdarzeniem w Harcie.
W jaki sposób można przejąć kontrolę nad chłodnią?
Według opisywanych przypadków cyberprzestępcy wykorzystywali słabe zabezpieczenia urządzeń podłączonych do internetu. Poszukiwali systemów sterowania dostępnych z publicznej sieci, a następnie próbowali uzyskać dostęp do ich paneli administracyjnych.
Jednym z problemów miało być pozostawianie fabrycznych haseł, takich jak popularne „admin”. W takich sytuacjach przejęcie kontroli nad urządzeniem może być znacznie łatwiejsze, szczególnie gdy jego oprogramowanie nie jest aktualizowane, a dostęp zdalny nie został odpowiednio zabezpieczony.
Nowoczesne systemy chłodnicze pozwalają na zdalne monitorowanie temperatury, zmianę ustawień i zarządzanie pracą urządzeń. Rozwiązania te ułatwiają codzienne funkcjonowanie sklepów, ale przy niewłaściwych zabezpieczeniach mogą również stać się celem cyberprzestępców.
Straty finansowe i ryzyko dla klientów
Wyłączenie chłodni i zamrażarek może mieć poważne konsekwencje. W przypadku sklepów spożywczych oznacza przede wszystkim ryzyko utraty dużej ilości produktów wymagających przechowywania w kontrolowanej temperaturze.
Nawet kilkugodzinny brak chłodzenia może doprowadzić do pogorszenia jakości żywności i stworzyć zagrożenie dla zdrowia konsumentów. Dlatego tak ważne jest monitorowanie temperatury oraz szybkie reagowanie na wszelkie nieprawidłowości w pracy urządzeń.
W przypadku sklepu w Harcie właściciele oszacowali straty na ponad 23 tys. zł. Policja będzie ustalać, co dokładnie doprowadziło do wyłączenia urządzeń i czy doszło do celowego działania.
Czy zdarzenie w Harcie ma związek z europejską falą cyberataków na systemy chłodnicze? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Okoliczności sprawy wyjaśniają funkcjonariusze.

Napisz komentarz
Komentarze