Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 3 listopada 2026 07:55
RZESZÓW INFO
Reklama
Reklama

Ihor M. z pięcioma zarzutami. Prokuratura ujawnia nowe ustalenia

Podziel się
Oceń

Prokuratura zmieniła zarzuty wobec Ihora M., podejrzanego o śmiertelny atak w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Śledczy przyjęli, że mężczyzna dopuścił się pięciu odrębnych zbrodni przeciwko życiu. Po ogłoszeniu nowych zarzutów podejrzany przyznał się do ich popełnienia. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Pięć odrębnych zarzutów zamiast jednego czynu

Do tragicznych wydarzeń doszło 24 września 2026 roku na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. W wyniku ataku zginął ks. Stanisław Zbojnowicz. Obrażenia odniosły również cztery inne osoby: Krzysztof G., ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz oraz Ewa S.

Na początkowym etapie śledztwa Ihor M. miał już status podejrzanego. Przedstawione mu wówczas zarzuty obejmowały zabójstwo duchownego oraz usiłowanie zabójstwa pozostałych czterech pokrzywdzonych. Były jednak wstępne.

- 30 października 2026 roku prokurator ogłosił mężczyźnie postanowienie o zmianie dotychczasowych zarzutów. Jak wyjaśnia prokuratura, zmiana ma charakter techniczno-prawny – przekazuje Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej.

Wcześniej wszystkie zachowania podejrzanego ujmowano w ramach jednego czynu. Obecnie śledczy przyjęli, że dopuścił się on pięciu odrębnych zbrodni, opisanych w pięciu osobnych zarzutach.

Zabójstwo księdza i usiłowanie zabójstwa czterech osób

Pierwszy zarzut dotyczy zabójstwa ks. Stanisława Zbojnowicza. Według ustaleń śledczych mężczyzna miał zadać duchownemu liczne ciosy nożem, powodując rany kłute, które doprowadziły do jego śmierci.

Pozostałe cztery zarzuty dotyczą usiłowania zabójstwa Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, Ewy S. oraz ks. Adriana Mantykiewicza. Prokuratura zarzuca podejrzanemu spowodowanie u tych osób obrażeń, w tym ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, a także lżejszych obrażeń ciała.

W związku z zarzucanymi mu pięcioma zbrodniami przeciwko życiu Ihorowi M. grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Podejrzany przyznał się do zarzutów

Po ogłoszeniu zmienionych zarzutów Ihor M. przyznał się do ich popełnienia. Jednocześnie odmówił składania wyjaśnień. Jak przekazuje prokuratura, stwierdził jedynie, że bardzo żałuje tego, co zrobił.

Mężczyzna nadal przebywa pod opieką lekarzy psychiatrów. Jest tymczasowo aresztowany i przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama