Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 27 października 2026 14:25
RZESZÓW INFO
Reklama
Reklama

Zima zbliża się do Podkarpacia? W prognozach śnieg, a meteorolodzy obserwują wir polarny

Podziel się
Oceń

Początek listopada może przynieść wyraźne ochłodzenie, opady śniegu w górach i trudniejsze warunki pogodowe. W prognozach modeli meteorologicznych pojawia się również możliwość pierwszego śniegu na nizinach po Wszystkich Świętych. Eksperci zwracają jednak uwagę, że wiele zależy od rozwoju sytuacji atmosferycznej, a doniesienia o nadchodzącej zimie należy traktować z ostrożnością.
Zima zbliża się do Podkarpacia? W prognozach śnieg, a meteorolodzy obserwują wir polarny

Źródło: archiwum GDDKiA

Końcówka października przynosi coraz więcej sygnałów wskazujących na możliwe zmiany w pogodzie. W centrum uwagi znalazły się prognozy na 1 listopada, zapowiadane ochłodzenie oraz przewidywane zaburzenia wiru polarnego. Wszystkie te zjawiska mogą wpłynąć na pogodę w Polsce w pierwszej dekadzie listopada.

Jaka pogoda na Wszystkich Świętych?

Według przedstawionej prognozy 1 listopada Polska może znaleźć się w zasięgu chłodniejszej i wietrznej aury. Nad Wielką Brytanią ma rozbudować się tak zwana blokada Omega, a po jej wschodniej stronie mogą rozwijać się układy niżowe wpływające na pogodę w Europie Środkowo-Wschodniej.

Prognozowane temperatury maksymalne wynoszą około 6-9 stopni Celsjusza. Niebo ma być w dużej mierze zachmurzone, choć możliwe będą również przejaśnienia. Na południu kraju mogą pojawić się opady, a w górach niewykluczony jest śnieg.

Istotnym czynnikiem będzie wiatr. Przy silniejszych porywach temperatura odczuwalna może być znacznie niższa od wskazań termometrów i w niektórych miejscach zbliżać się do zera.

Osoby planujące wizyty na cmentarzach powinny zatem przygotować cieplejsze ubrania. Kurtka zimowa, czapka i rękawiczki mogą okazać się przydatne, szczególnie podczas dłuższego przebywania na zewnątrz.

Śnieg po Wszystkich Świętych. Co pokazują modele?

W ostatnich wyliczeniach modeli pogodowych ECMWF i GFS pojawiły się scenariusze zakładające napływ chłodnego powietrza arktycznego do Europy Środkowo-Wschodniej. Taka sytuacja może sprzyjać opadom śniegu, przede wszystkim w górach i na obszarach podgórskich.

Według analizowanych prognoz w ciągu kilku dni po 1 listopada śnieg może pojawić się również na wyżynach przedgórskich. Największe szanse na utworzenie się pokrywy śnieżnej będą jednak w górach.

Jeszcze dalej idą niektóre prognozy dotyczące kolejnego weekendu, przypadającego po Wszystkich Świętych. Modele sygnalizują możliwość wystąpienia pierwszej pokrywy śnieżnej także na nizinach.

Na tym etapie trudno jednak przesądzić, gdzie dokładnie spadnie śnieg, ile go będzie i jak długo się utrzyma. Prognozy obejmujące okres po około 4 listopada są obarczone dużą niepewnością. W kolejnych dniach wyliczenia mogą się jeszcze znacząco zmienić.

Nawet jeśli śnieg się pojawi, nie musi oznaczać trwałego rozpoczęcia zimy. Listopadowe masy powietrza mogą być znacznie cieplejsze niż te napływające w środku sezonu zimowego, a ewentualna pokrywa śnieżna może szybko się stopić.

Kierowcy powinni przygotować się na zimowe warunki

Zapowiadane ochłodzenie jest sygnałem, że warto sprawdzić przygotowanie samochodu do zimy. Dotyczy to szczególnie kierowców podróżujących po południowej Polsce, w tym na trasach prowadzących w kierunku terenów górskich.

Wymiana opon na zimowe może poprawić bezpieczeństwo, gdy temperatury spadną, a na jezdniach pojawią się śnieg, błoto pośniegowe lub oblodzenie. Warto również pamiętać, że mokra nawierzchnia i silny wiatr mogą utrudniać prowadzenie pojazdu nawet wtedy, gdy śnieg nie występuje.

Wir polarny może zostać poważnie zaburzony

Drugim ważnym tematem w prognozach jest wir polarny. To rozległy układ cyrkulacji atmosferycznej, który w chłodnej porze roku rozwija się nad obszarami polarnymi i jest związany z utrzymywaniem bardzo zimnego powietrza w wysokich szerokościach geograficznych.

Meteorolodzy obserwują obecnie sygnały wskazujące na możliwość jego znacznego osłabienia. W prognozach pojawia się także scenariusz nagłego ocieplenia stratosferycznego, określanego skrótem SSW, od angielskiego terminu Sudden Stratospheric Warming.

Zjawisko to polega na gwałtownym wzroście temperatury w stratosferze polarnej i może prowadzić do osłabienia, przemieszczenia lub podziału wiru polarnego. W określonych warunkach zmiany zachodzące wysoko w atmosferze wpływają również na cyrkulację w troposferze, gdzie kształtuje się pogoda odczuwana na powierzchni Ziemi.

Skutkiem takich procesów mogą być zmiany przebiegu prądu strumieniowego, rozwój układów blokujących oraz napływ chłodnego powietrza w kierunku niższych szerokości geograficznych.

Czy zaburzenie wiru polarnego oznacza wcześniejszą zimę w Polsce?

Niekoniecznie. Osłabienie lub rozpad wiru polarnego nie przesądza o tym, że Polska znajdzie się w zasięgu silnego ochłodzenia.

Znaczenie mają między innymi miejsce i siła zaburzenia, rozmieszczenie układów wysokiego i niskiego ciśnienia oraz przebieg cyrkulacji atmosferycznej. W niektórych sytuacjach takie procesy mogą sprzyjać napływowi zimnego powietrza do Europy, w innych ich wpływ na pogodę w Polsce może być ograniczony.

Według omawianej analizy do ewentualnego nagłego ocieplenia stratosferycznego miało pozostawać około 10 dni. To oznacza, że prognozy wymagają dalszego śledzenia, a wnioski dotyczące całej zimy byłyby na tym etapie przedwczesne.

Co to oznacza dla Podkarpacia?

Dla mieszkańców Podkarpacia najważniejsze będą najbliższe dni i rozwój sytuacji pogodowej na początku listopada. Chłodniejsze powietrze, silniejszy wiatr i możliwe opady mogą wpłynąć na warunki podczas Wszystkich Świętych, szczególnie w południowej części regionu i na terenach górskich.

W kolejnych dniach warto obserwować aktualizacje prognoz, zwłaszcza dotyczące opadów śniegu i temperatur nocnych. Na razie możliwe ochłodzenie oraz sygnały dotyczące wiru polarnego wskazują na potencjalnie dynamiczny początek listopada, ale nie dają podstaw, by ogłaszać rychłe nadejście trwałej zimy.

Najbliższe aktualizacje modeli pokażą, czy obecne scenariusze się potwierdzą, czy też pogoda przyjmie łagodniejszy przebieg.

Źródło: na podstawie wpisu Jakuba Wyrwasa - Łowcy Burz

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama