dzialnością innych ludzi, którzy nie mieli z tragedią nic wspólnego.
Ks. Adrian przypomniał również, jak wyglądała działalność opactwa po wybuchu wojny w Ukrainie. Wspominał o pomocy udzielanej osobom, które potrzebowały schronienia, wsparcia i zwykłej ludzkiej życzliwości.
Podkreślił, że wielu ludzi związanych z opactwem angażowało się w pomoc, często pracując również nocami.
„Nie odpowiadajmy złem za zło”
W dalszej części homilii ks. Adrian przestrzegał przed tym, aby tragedia nie prowadziła do kolejnych aktów wrogości.
Jego apel dotyczył szacunku, wzajemnego wsparcia i odpowiedzialności za słowa oraz zachowania wobec innych osób.
Duchowny mówił, że niezależnie od narodowości, religii czy koloru skóry każdy człowiek posiada swoją godność. Zwrócił się więc do wiernych, aby nie odbierali tej godności innym ludziom.
„Każdy ma się u nas czuć jak w domu”
Na zakończenie ks. Adrian wezwał wiernych do tego, aby nie pozostawali obojętni wobec krzywdy i prześladowania innych.
Jego homilia była jednocześnie przypomnieniem o roli, jaką opactwo pełniło w życiu lokalnej społeczności i osób szukających tutaj pomocy.
„Módlmy się za siebie nawzajem. Troszczmy się o siebie i kochajmy wszystkich tych, których spotkamy na drodze naszego życia” - mówił ks. Adrian.
Duchowny podkreślił również, że kiedy ktoś doświadcza niesprawiedliwości lub prześladowania, nie należy pozostawać obojętnym.
Dla księdza, który sam został ranny w tragicznym ataku, słowa o przebaczeniu, modlitwie i miłości bliźniego nabrały szczególnego znaczenia. Jego homilia była przede wszystkim osobistym świadectwem wiary w sytuacji, w której łatwo byłoby odpowiedzieć gniewem i żalem.
Ks. Adrian zamiast tego poprosił wiernych o modlitwę, przebaczenie, wzajemny szacunek i niedopuszczenie do tego, aby czyn jednego człowieka stał się powodem wrogości wobec całej społeczności.

Napisz komentarz
Komentarze