Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
wtorek, 6 października 2026 17:13
RZESZÓW INFO
Reklama

„Czułem siłę modlitwy”. Nowe informacje o rannym w ataku w jarosławskim Opactwie

Podziel się
Oceń

Do tragedii doszło 24 września około godz. 9.30 na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., zaatakował nożem pięć osób przebywających w kompleksie klasztornym. Wśród poszkodowanych było trzech duchownych oraz dwie osoby świeckie. Jednego z rannych, ks. Stanisława Zbojnowicza, mimo udzielonej pomocy nie udało się uratować.
„Czułem siłę modlitwy”. Nowe informacje o rannym w ataku w jarosławskim Opactwie

Źródło: Opactwo w Jarosławiu

Pozostałe cztery osoby zostały przewiezione do szpitali. Byli to ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz, Krzysztof oraz kobieta. Obrażenia części poszkodowanych były bardzo poważne, a dwóch mężczyzn przez długi czas znajdowało się w stanie ciężkim.

„Czułem fizycznie w ciele siłę modlitwy”. Nowe informacje o rannym Krzysztofie

Teraz pojawiły się kolejne, bardzo dobre wiadomości dotyczące pana Krzysztofa, jednego z mężczyzn ciężko rannych podczas ataku.

Za zgodą mężczyzny przekazano informacje o jego aktualnym stanie zdrowia. W poniedziałek został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii na oddział chirurgii. Jego stan systematycznie się poprawia.

Krzysztof samodzielnie siedzi na łóżku i swobodnie rozmawia. Wobec wszystkich osób, które w ostatnich dniach wspierały go modlitwą, wyraża ogromną wdzięczność.

Jak sam mówi:

„Czułem fizycznie w ciele siłę modlitwy”.

To kolejna w ostatnich dniach wiadomość dająca nadzieję po tragedii, która wstrząsnęła Jarosławiem i całym regionem.

Także stan ks. Marka Pieńkowskiego zaczął się poprawiać

Wcześniej pojawiły się również dobre informacje dotyczące ks. Marka Pieńkowskiego, ciężko rannego podczas ataku. Duchowny został odłączony od respiratora i zaczął komunikować się z otoczeniem za pomocą krótkich zdań. Przekazano również, że przyjął Komunię Świętą.

Ks. Marek podziękował wszystkim, którzy wspierają go modlitwą, i poprosił o dalszą pamięć duchową.

Wcześniej jego stan był na tyle poważny, że przez pewien czas lekarze walczyli o jego życie.

Ks. Adrian wrócił do Opactwa i mówił o przebaczeniu

Jednym z rannych był również ks. Adrian Mantykiewicz. Jego obrażenia były mniej poważne i po opatrzeniu ran duchowny mógł opuścić szpital.

Dwa dni po ataku pojawił się ponownie w jarosławskim Opactwie. Podczas pierwszej po tragedii Mszy Świętej wygłosił homilię, mając widoczne obrażenia na twarzy.

Mówił wówczas o przebaczeniu i apelował, aby odpowiedzialności za czyn konkretnego człowieka nie przenosić na cały naród. Prosił również wiernych, by nie odpowiadali złem za zło.

Prokuratura przejęła śledztwo. Są zarzuty dla Ihora M.

Śledztwo początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu. 28 września sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, tłumacząc decyzję wagą i zawiłością postępowania.

Prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ihorowi M. zarzutów. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzany miał działać z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia ks. Stanisława Zbojnowicza, zadając mu nożem liczne ciosy, a następnie miał usiłować pozbawić życia pozostałych czterech osób.

Wobec mężczyzny sformułowano zarzuty dotyczące zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za zarzucane czyny grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Podejrzany trafił do aresztu w szpitalu

Ihor M. nie został jednak dotąd przesłuchany w pełnym zakresie ani formalnie zapoznany z zarzutami w sposób wymagany przez procedurę. Powodem jest jego stan psychiczny.

Biegli psychiatrzy stwierdzili u niego objawy ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Jak podała prokuratura, mężczyzna był silnie pobudzony, miał rozkojarzony tok myślenia i nie nawiązywał logicznego kontaktu, przez co jego udział w czynnościach procesowych nie był możliwy.

Prokuratura podkreśla jednocześnie, że obecnego stanu psychicznego podejrzanego nie można utożsamiać z jego poczytalnością w chwili ataku. To, czy w momencie popełnienia czynu był poczytalny, będzie przedmiotem odrębnych ustaleń w śledztwie.

Sąd Rejonowy w Jarosławiu zdecydował o zastosowaniu wobec Ihora M. trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Ze względu na jego stan zdrowia areszt wykonywany jest w warunkach szpitala psychiatrycznego, na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.

Nóż pochodził z Opactwa

Jednym z ustaleń śledczych jest również to, że nóż, którym zaatakowano poszkodowanych, nie został przyniesiony przez napastnika. Jak przekazała prokuratura, narzędzie pochodziło z klasztoru.

Śledczy ustalili także, że przed atakiem 31-latek podróżował z Niemiec w kierunku Ukrainy. Na przejściu granicznym w Korczowej nie mógł jednak kontynuować podróży samochodem, ponieważ pojazd nie posiadał wymaganego ubezpieczenia OC. Następnie trafił do Jarosławia.

Śledztwo nadal trwa

Prokuratura prowadzi dalsze czynności, których celem jest dokładne odtworzenie przebiegu wydarzeń, zabezpieczenie i analiza materiału dowodowego oraz ustalenie wszystkich okoliczności tragedii.

Biegli mają również ustalić szczegółową przyczynę śmierci ks. Stanisława Zbojnowicza. Prokuratura zaznaczała, że wstępnie obrażenia klatki piersiowej miały być tymi, które bezpośrednio doprowadziły do jego śmierci, jednak ostateczne ustalenia wymagają pełnej opinii, obejmującej m.in. badania histopatologiczne.

Tragedia z 24 września pozostawiła pięć osób poszkodowanych – jedną śmiertelnie. Dziś, po kilkunastu dniach od ataku, pojawiają się jednak kolejne informacje dające nadzieję, że osoby, które przeżyły, wracają do zdrowia.

W przypadku Krzysztofa ta nadzieja jest dziś szczególnie mocna. Przeniesienie z OIOM-u na oddział chirurgii, samodzielne siedzenie i swobodna rozmowa oznaczają wyraźny krok naprzód. A jego słowa o „sile modlitwy” są dla wielu osób, które przez ostatnie dni modliły się za rannych, niezwykle poruszającym świadectwem.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama