Szczególnie niepokojące były przypadki kierowania pojazdami po alkoholu. Wśród zatrzymanych znalazł się 36-letni kierowca Toyoty, który miał w organizmie aż 3,76 promila alkoholu.
Trzy wypadki jednego dnia
Do pierwszego wypadku doszło w piątek przed południem. Około godz. 11 policjanci interweniowali w związku ze zdarzeniem z udziałem dwóch motocykli. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 29-letni kierujący Yamahą, podczas egzaminu na prawo jazdy, stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w Hondę.
W wyniku zdarzenia obrażeń doznał 21-letni kierujący Hondą. Mężczyzna został przewieziony do szpitala.
Przed godz. 14.30 doszło do kolejnego wypadku, tym razem w Jasionce. Według wstępnych ustaleń policjantów 18-letni kierujący Renault Master najprawdopodobniej nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go pojazdu i najechał na tył ciągnika rolniczego New Holland.
Siła uderzenia doprowadziła do przewrócenia ciągnika na bok. 59-letni kierujący został ranny i karetką pogotowia trafił do szpitala.
Trzeci wypadek wydarzył się po godz. 17.30 na al. Witosa. Policjanci ustalili wstępnie, że 56-letni kierujący Skodą, jadąc prawym skrajnym pasem w kierunku al. Batalionów Chłopskich, podczas zmiany pasa ruchu zderzył się z motocyklem marki Honda.
Ranna została 32-letnia kierująca jednośladem.
56 kolizji w trzy dni
W sobotę i niedzielę policjanci nie odnotowali już poważniejszych wypadków. W całym okresie od piątku do niedzieli doszło jednak do 56 kolizji drogowych.
Funkcjonariusze interweniowali także przy przypadkach kierowania pojazdami przez osoby znajdujące się pod wpływem alkoholu. Część zgłoszeń pochodziła od świadków, którzy zauważyli niebezpieczne zachowanie kierowców.
W piątek przed godz. 10.30 policjanci otrzymali zgłoszenie o prawdopodobnie nietrzeźwym kierowcy Peugeota poruszającym się ul. Okulickiego. Badanie 42-letniego mieszkańca powiatu łańcuckiego wykazało ponad 2,7 promila alkoholu. Dodatkowo mężczyzna miał obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wydany przez Sąd Rejonowy w Lesku.
Tego samego dnia po północy policjanci zatrzymali na ul. Zbyszewskiego 19-letniego kierowcę Forda. Mężczyzna miał ponad 0,6 promila alkoholu, a ponadto nie posiadał uprawnień do kierowania.
W sobotę przed godz. 14 policjanci zostali wezwani do Trzebowniska, gdzie kierujący Suzuki wjechał w ogrodzenie prywatnej posesji. Mężczyzna został wcześniej ujęty przez domowników. Badanie 46-latka wykazało ponad 2,2 promila alkoholu.
Jeszcze tego samego dnia, przed godz. 18, funkcjonariusze ruchu drogowego zatrzymali w Stobiernej kierującego Renault. 38-latek miał w organizmie 1,1 promila alkoholu.
3,76 promila u kierowcy Toyoty
Do najbardziej nietrzeźwego kierującego policjanci dotarli w niedzielę. Przed godz. 16 dyżurny miejski otrzymał informację o obywatelskim ujęciu kierowcy na ul. Malczewskiego.
Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że 36-letni kierujący Toyotą miał w organizmie aż 3,76 promila alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i po wykonaniu wstępnych czynności trafił do policyjnej izby zatrzymań.
Weekendowe statystyki pokazują, że mimo braku poważniejszych wypadków w sobotę i niedzielę na drogach regionu wciąż dochodziło do wielu niebezpiecznych sytuacji. Szczególną uwagę zwracają przypadki kierowców, którzy zdecydowali się usiąść za kierownicą po alkoholu, a w niektórych przypadkach również pomimo obowiązujących zakazów lub braku wymaganych uprawnień.

Napisz komentarz
Komentarze