Policjanci z komisariatu przy ul. Wołyńskiej pierwsze zgłoszenie w tej sprawie otrzymali w drugiej połowie sierpnia. Dotyczyło ono Opla Astry zaparkowanego na przyblokowym parkingu przy ul. Siemieńskiego.
Do uszkodzenia doszło w nocy z 18 na 19 sierpnia. Nieznany wówczas sprawca miał ostrym narzędziem zarysować lewe przednie i tylne drzwi samochodu. Właścicielka wyceniła straty na 2 tys. zł.
Niemal w tym samym czasie policjanci otrzymali kolejne zgłoszenie dotyczące uszkodzonego samochodu, tym razem marki Seat. W następnych przypadkach schemat działania miał być podobny.
Działał nocą. Rysował karoserie
Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że do uszkodzeń dochodziło w różnych odstępach czasu, jednak sprawca wybierał podobną porę. Samochody były niszczone w nocy, najczęściej między godz. 2 a 4.
Nad sprawą pracowali policjanci z komisariatu przy ul. Wołyńskiej oraz kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Funkcjonariusze ustalili mężczyznę, który mógł mieć związek z serią uszkodzeń.

46-latek zatrzymany w nocy
W środę, w godzinach nocnych, operacyjni z komisariatu zatrzymali 46-latka w rejonie jego miejsca zamieszkania.
Jak przekazuje policja, mężczyzna był zaskoczony zatrzymaniem. Miał twierdzić, że nie wie, dlaczego funkcjonariusze go zatrzymali. Według policjantów od początku nie współpracował z nimi i utrudniał wykonywanie czynności procesowych.
Zebrany przez śledczych materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 46-latkowi łącznie 16 zarzutów dotyczących umyślnego uszkodzenia 16 pojazdów.
Straty wynoszą 58,5 tys. zł
Łączne straty związane z uszkodzeniami samochodów zostały wstępnie oszacowane na 58,5 tys. zł.
46-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Po wykonaniu czynności został zwolniony.
To jednak może nie być koniec sprawy. Do komisariatu zgłaszają się kolejne osoby, których samochody również zostały uszkodzone. Policjanci sprawdzają, czy z tymi zdarzeniami również może mieć związek zatrzymany 46-latek.
O dalszym losie podejrzanego zdecyduje sąd.

Napisz komentarz
Komentarze