Koszmar za zamkniętymi drzwiami trwał od lat
Śledczy skrupulatnie odtwarzają przebieg wydarzeń, które przez ponad pięć lat rozgrywały się w jednym z dębickich mieszkań. Z ustaleń prokuratury wynika, że dramat 36-letniej kobiety trwał nieprzerwanie od 2021 roku aż do końca czerwca 2026 roku. Łukasz Z., znajdując się pod wpływem alkoholu, regularnie wszczynał brutalne awantury domowe.
Agresja mężczyzny nie ograniczała się jednak wyłącznie do czterech ścian. Podejrzany systematycznie niszczył wyposażenie domu, zakłócał kobiecie spoczynek nocny oraz wulgarnie ją znieważał. Ponadto przeniósł swoje działania do sfery publicznej i zawodowej żony – oczerniał ją w mediach społecznościowych oraz kontaktował się z jej miejscem pracy, próbując zniszczyć jej reputację.
Od szantażu i gróźb do brutalnej przemocy fizycznej
Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy maluje obraz skrajnego terroru psychicznego i fizycznego. Łukasz Z. wielokrotnie groził kobiecie pozbawieniem życia, a także manipulował nią, szantażując, że popełni samobójstwo. Przemoc fizyczna była codziennością – polegała na szarpaniu, biciu oraz ściskaniu za twarz i szyję.
Sytuacja drastycznie zaogniła się w połowie czerwca 2026 roku. Wówczas podejrzany spowodował u pokrzywdzonej liczne obrażenia, w tym uraz odcinka szyjnego kręgosłupa, zasinienia wokół oka oraz liczne otarcia naskórka. Prawdziwa eskalacja nastąpiła jednak kilkanaście dni później. 29 czerwca Łukasz Z. zadał żonie dwa ciosy nożem w plecy. Kobieta trafiła do szpitala z ranami kłutymi klatki piersiowej oraz pourazową odmą opłucnową. Biegli lekarze jednoznacznie ocenili, że te obrażenia stanowiły ciężki uszczerbek na zdrowiu i realnie zagrażały jej życiu.
Zarzuty prokuratorskie i decyzja o areszcie dla sprawcy
Łukasz Z. usłyszał już prokuratorskie zarzuty, które obejmują znęcanie się nad członkiem rodziny, spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu oraz doprowadzenie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby zagrażającej życiu. Podczas przesłuchania 38-latek przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia.
Prokurator Rejonowy w Dębicy, argumentując wniosek wysokim ryzykiem matactwa, obawą ucieczki oraz realnym zagrożeniem dla życia pokrzywdzonej, wystąpił o izolację podejrzanego. Sąd Rejonowy w Dębicy w pełni podzielił te obawy i 10 lipca 2026 roku zastosował wobec Łukasza Z. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Choć podejrzany nie był dotychczas karany sądownie, kodeks karny przewiduje za ten katalog przestępstw wyjątkowo surowe konsekwencje. Czyn, którego dopuścił się mieszkaniec Dębicy, jest kwalifikowany jako zbrodnia. Obecnie śledztwo jest w toku, a Łukaszowi Z. grozi kara od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze