Okoliczności dramatu wyjaśniają policja i prokuratura. Śledczy podkreślają, że postępowanie znajduje się na wczesnym etapie, dlatego wiele informacji wymaga jeszcze potwierdzenia.
Zdaniem „Faktu” ogień miał zostać podsycony przez łatwopalną ciecz
Jak ustalił „Fakt”, w przyjęciu uczestniczyło około dziesięciu młodych osób. Dramat rozegrał się przy ognisku, gdy ubranie 17-latka zajęło się ogniem. Będący na miejscu zdarzenia nastolatkowie, jak najszybciej chcieli pomóc koledze, nietrudno jednak wyobrazić sobie, jak trudne mogło to być doświadczenie dla tak młodych osób.
Zdaniem „Faktu”, w ogromnych emocjach jedna z osób miała chwycić za kanister znajdujący się w garażu, sądząc, że znajduje się w nim woda. Według nieoficjalnych ustaleń zamiast wody w pojemniku mogła znajdować się benzyna lub inna łatwopalna ciecz, co miało doprowadzić do gwałtownego podsycenia płomieni.
Informacje te nie zostały dotąd oficjalnie potwierdzone przez prokuraturę.
Policja: trwa ustalanie dokładnego przebiegu zdarzenia
– Wstępnie ustalono, że młody mężczyzna podczas próby rozpalania ogniska doznał rozległych oparzeń ciała. Został przetransportowany do specjalistycznego szpitala na Śląsku – przekazała asp. szt. Sara Bania-Nowak z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, do zdarzenia doszło wieczorem, około godziny 21. W chwili wypadku rodzice właścicieli posesji mieli przebywać poza domem.
Śledczy przesłuchują uczestników spotkania i analizują wszystkie okoliczności tragedii. Na obecnym etapie nie przesądzają, czy chłopak został oblany przez inną osobę, czy też sam miał kontakt z łatwopalną substancją.
Prokuratura nie komentuje nieoficjalnych informacji
Prokuratura, powołując się na dobro prowadzonego śledztwa, nie odnosi się do pojawiających się w mediach doniesień dotyczących przebiegu zdarzenia. Kluczowe znaczenie mają mieć zeznania świadków oraz zgromadzony materiał dowodowy.
Dopiero po zakończeniu czynności procesowych będzie możliwe jednoznaczne ustalenie, jak doszło do tragicznego wypadku.
Szkoła i bliscy żegnają 17-letniego Dominika
Śmierć Dominika poruszyła lokalną społeczność. Rodzina poinformowała, że uroczystości pogrzebowe odbędą się 9 lipca 2026 roku o godzinie 11.00 w kościele pw. św. Jana Kantego w Ustrobnej.
W nekrologu bliscy napisali:
- W wieku 17 lat odszedł nasz kochany syn, brat, wnuk, bratanek i kuzyn.
To jedna z najbardziej poruszających tragedii, jakie w ostatnim czasie wstrząsnęły mieszkańcami regionu. Ostateczne przyczyny i przebieg zdarzenia mają zostać wyjaśnione w toku prowadzonego śledztwa.

Napisz komentarz
Komentarze