Od 13 czerwca dr Magdalena H., przebywa w areszcie tymczasowym. Jej obrończyni, mec. Patrycja Chobel, zapowiedziała złożenie zażalenia na tę decyzję i będzie wnioskować o zastosowanie środków wolnościowych.
Jak powołuje się na materiał „Gazety Wyborczej” redakcja Wp.pl, lekarka chce złożyć szczegółowe wyjaśnienia oraz przekazać śledczym listę szpitali, z którymi współpracowała na podstawie zawartych umów. Informacje te mają pomóc w ustaleniu pochodzenia zabezpieczonych materiałów.
Trudna sytuacja życiowa
Według informacji, które cytuje „Gazetę Wyborczą” redakcja Wp.pl, podczas pandemii dr Magdalena H., ciężko zachorowała i przez długi czas nie mogła wykonywać zawodu. Do pracy miała wrócić dopiero kilka miesięcy temu.
Jej obrończyni twierdzi, że narastające zadłużenie oraz problemy rodzinne sprawiły, że lekarki nie było stać na opłacenie specjalistycznej utylizacji odpadów medycznych.
- Z tego powodu miała zdecydować się na zakopywanie ich na własnej posesji – informuje „Gazetę Wyborczą” Patrycja Chobel, obrończyni Magdaleny H., z urzędu.
Jednocześnie podejrzana ma obawiać się medialnych ataków, ale liczy na opuszczenie aresztu.
Śledczy badają pochodzenie materiałów
Sprawa wyszła na jaw 10 czerwca, gdy nowi właściciele nieruchomości w Lutoryżu rozpoczęli prace ziemne. Podczas robót odkryto zakopane odpady medyczne. W kolejnych dniach policja i prokuratura prowadziły szczegółowe przeszukania z wykorzystaniem georadaru oraz psów tropiących.
Łącznie zabezpieczono kilkadziesiąt tysięcy szkiełek laboratoryjnych, bloczków parafinowych z tkankami oraz szczątki 34 ludzkich płodów.
Prokuratura prowadzi śledztwo
Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Śledczy ustalają, z jakich placówek medycznych pochodziły zabezpieczone próbki oraz czy doszło do naruszenia obowiązujących przepisów dotyczących przechowywania i utylizacji materiału biologicznego.
Obrończyni lekarki zaprzeczyła również medialnym doniesieniom, jakoby problemy jej klientki miały wynikać z romansu z cudzoziemcem. Jak podkreśliła, nieprawdziwe są także informacje o współpracy z matką. Według adwokatki dr Magdalena H., współpracowała zawodowo ze swoim ojcem, byłym kierownikiem zakładu patomorfologii w jednym z rzeszowskich szpitali.
Napisz komentarz
Komentarze