Według ustaleń śledczych, kierowca prowadził samochód pod wpływem alkoholu, przekroczył dozwoloną prędkość, a jego zachowanie doprowadziło do tragedii, w której zginął pasażer, a drugi doznał ciężkich obrażeń.
Tragiczny finał przejażdżki
Do wypadku doszło 30 listopada 2025 roku około godziny 23.00 na ulicy Langiewicza w Rzeszowie. Jak ustalono w śledztwie, Rustambek S. wcześniej spożywał alkohol wspólnie z dwoma znajomymi, również obywatelami Tadżykistanu. Następnie cała trójka wsiadła do mercedesa, za kierownicą którego usiadł oskarżony.
Podczas jazdy w kierunku al. Witosa kierowca stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na chodnik i z dużą siłą uderzył w drzewo.
W wyniku wypadku śmierć na miejscu poniósł pasażer Daler S., który doznał rozległych obrażeń wielonarządowych. Drugi pasażer, Hofiz S., odniósł ciężkie obrażenia ciała, powodujące ciężki uszczerbek na zdrowiu. Sam kierowca również został ranny i trafił do szpitala.
Ponad dwa promile alkoholu i nadmierna prędkość
Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zdarzenia kierowca miał 1,14 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, co odpowiada ponad 2 promilom alkoholu we krwi.
Z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wynika, że bezpośrednio przed zdarzeniem samochód poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 71 km/h, mimo obowiązującego ograniczenia do 50 km/h. Ekspert wykluczył również, aby przyczyną wypadku był stan techniczny pojazdu.
Śledczy ustalili, że bezpośrednią przyczyną tragedii było prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz jazda z nadmierną prędkością, niedostosowaną do warunków drogowych i atmosferycznych.
– Zgromadzony materiał dowodowy, obejmujący między innymi opinie biegłych, zapis monitoringu oraz zeznania świadków, jednoznacznie wskazuje, że przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie kierującego. Analizy przeprowadzone w toku śledztwa wykluczyły wersję przedstawianą przez oskarżonego, jakoby do utraty panowania nad pojazdem miało dojść na skutek ingerencji jednego z pasażerów – podkreśla Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Oskarżony kwestionuje swoją odpowiedzialność za wypadek
W trakcie śledztwa Rustambek S. przyznał się jedynie do kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Nie zgodził się natomiast z zarzutem spowodowania wypadku.
Twierdził, że utrata panowania nad pojazdem była wynikiem szarpnięcia kierownicy przez jednego z pasażerów. Ta wersja wydarzeń została jednak wykluczona przez biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków oraz pozostały zgromadzony materiał dowodowy.
Dodatkowe zarzuty dotyczą pobytu w Polsce
Akt oskarżenia obejmuje również drugi wątek sprawy. Śledczy ustalili, że w 2023 roku, ubiegając się o zezwolenie na pobyt czasowy w Polsce, Rustambek S. przedłożył nierzetelne zaświadczenie dotyczące środków finansowych zgromadzonych na rachunku bankowym.
Jak wynika z ustaleń prokuratury, posłużył się środkami, którymi w rzeczywistości nie miał prawa dysponować, doprowadzając w ten sposób do wydania decyzji o udzieleniu mu zezwolenia na pobyt czasowy. Do tego czynu oskarżony przyznał się.
Grozi mu do 28 lat więzienia
Rustambek S. nie był wcześniej karany. Za zarzucane mu przestępstwa, obejmujące spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, grozi mu kara łączna do 28 lat pozbawienia wolności.
O jego odpowiedzialności karnej zdecyduje Sąd Rejonowy w Rzeszowie.

Napisz komentarz
Komentarze