Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama

Odszedł Jaromir Kwiatkowski. Dziennikarz z pasją, regionalista i Przyjaciel

Podziel się
Oceń

W czwartek, 16 lipca, po ciężkiej chorobie zmarł Jaromir Kwiatkowski – wieloletni dziennikarz, zastępca redaktora naczelnego „Nowin”, regionalista, autor książek i ceniony komentator życia społecznego i politycznego. Miał 64 lata. Odszedł w otoczeniu ukochanej żony Renaty oraz najbliższych.
Odszedł Jaromir Kwiatkowski. Dziennikarz z pasją, regionalista i Przyjaciel
Takiego Cię zapamiętamy. W czasie spotkania autorskiego w Łączkach Kucharskich, 2016

Autor: Maja Bułaś/Rzeszów Info

Urodził się 26 listopada 1962 roku. Był Rzeszowianinem „z krwi i kości”. Z miastem i Podkarpaciem związał całe swoje życie zawodowe i twórcze, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów regionalnego dziennikarstwa.

Choć jego zawodowa droga rozpoczęła się od studiów ekonomicznych, szybko okazało się, że jego prawdziwym powołaniem jest słowo. Dziennikarstwo stało się jego życiową pasją – wykonywaną z ogromnym zaangażowaniem, rzetelnością i odpowiedzialnością.

Odszedł człowiek pióra i sumienia. Wspomnienie Jaromira Kwiatkowskiego 

Przez wiele lat związany był z „Nowinami”, gdzie dał się poznać jako znakomity reporter, publicysta i komentator, a z czasem także zastępca redaktora naczelnego. Współpracował również z magazynem „VIP. Biznes i Styl”, tygodnikiem „San” oraz periodykami katolickimi. Był autorem kilkunastu książek i cenionym komentatorem życia społecznego oraz politycznego. Pisał o sprawach ważnych dla regionu, historii, polityce i życiu społecznym, zawsze pozostając wierny zasadzie, że rolą dziennikarza jest poszukiwanie prawdy.

Był człowiekiem bezkompromisowym, wiernym swoim wartościom i przekonaniom. Nie ulegał modom ani presji chwili. Potrafił prowadzić spór z szacunkiem dla rozmówcy, a jego teksty – niezależnie od podejmowanego tematu – wyróżniały się uczciwością, kulturą słowa i odpowiedzialnością za każde napisane zdanie.

Poza pracą redakcyjną pozostawił bogaty dorobek literacki. Był autorem licznych publikacji poświęconych historii, ludziom i wydarzeniom związanym z Podkarpaciem. Napisał również dla najmłodszych, choć jak sam twierdził: "To powiastka dla osób w przedziale wiekowym 0 -100 lat".

Bajeczka „Niezapomniane wakacje Kruszynki w Obłokowie” napisana wspólnie z Mają Bułaś dzisiaj wybrzmiewa w zupełnie innym tonie. To głos bardzo ciepły, spokojny i kojący. Szepcze: "Wszystko jest dobrze". I choć słów dzisiaj brakuje, wierzę, że tak właśnie jest, Jaromirze.

W jego dorobku znajdują się m.in. Glejak. Zaufać Panu Bogu (2025), Moja „60.”. A to się porobiło! (2022), Miał być i jest świętym. Błogosławiony ksiądz Józef Kowalski (1911–1942) (2019), Drzewo przetrwania. Ucieczka z 82. piętra (2018, współautor z Leokadią Głogowską), Dzwon to głos Boga (2018), Mateusz Morawiecki (2018) oraz Cierpienie nauczyło mnie radości. Wszystkie K2 Pawła Szkutnickiego, w której wystąpił jako autor rozmowy i opracowania. Publikacje Kwiatkowskiego obejmują zarówno biografie i reportaże, jak i książki poświęcone tematyce społecznej, historycznej oraz religijnej.

Konfrontacja z chorobą 

Szczególne miejsce w jego twórczości zajmuje ostatnia książka – „Glejak. Zaufać Panu Bogu”. To  świadectwo zmagania z ciężką chorobą nowotworową, zgodą na wolę Boga i...przyjęciem wsparcia od swoich ukochanych Świętych, których wymienia.

Przez pewien, choć stosunkowo krótki okres, Jaromir Kwiatkowski był również nauczycielem akademickim w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Prowadził zajęcia z warsztatu prasowego, podczas których zarażał studentów pasją do dziennikarstwa. Potrafił opowiadać o zawodzie z autentycznym entuzjazmem, dzieląc się nie tylko wiedzą, ale i doświadczeniem zdobytym przez lata pracy w redakcji. Świetnie integrował studentów, zachęcał do zadawania pytań i pokazywał, że dobre dziennikarstwo zaczyna się od ciekawości świata i szacunku dla drugiego człowieka. Takim był również jako dziennikarz – pełnym pasji, zaangażowania i wiary w sens swojej pracy.

Pozostawił po sobie nie tylko tysiące artykułów i kilkanaście książek, ale także przykład życia przeżytego zgodnie z własnym sumieniem i przekonaniami.

Takiego Jaromira Kwiatkowskiego zapamiętamy – jako człowieka oddanego rodzinie, wiernego wartościom, zakochanego w słowie i w swoim regionie. Człowieka, który dziennikarstwo traktował nie jak zawód, lecz jak misję.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama