Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 15 czerwca 2026 19:47
RZESZÓW INFO
Reklama

Niespodziewana dymisja! Burmistrz Janusz Błotnicki rezygnuje ze stanowiska

Podziel się
Oceń

Mieszkańcy gminy Tyczyn przeżyli dziś prawdziwe zaskoczenie. Janusz Błotnicki, dotychczasowy Burmistrz Tyczyna, poinformował w mediach społecznościowych o złożeniu oficjalnej rezygnacji z pełnionej funkcji na ręce komisarza wyborczego. W emocjonalnym i pełnym osobistych refleksji wpisie samorządowiec wyjaśnił powody swojej nagłej decyzji.
Niespodziewana dymisja! Burmistrz Janusz Błotnicki rezygnuje ze stanowiska

Źródło: Gmina Tyczyn

Janusz Błotnicki kierował gminą Tyczyn, stawiając od początku na głęboką zmianę wizerunkową, unowocześnienie urzędu oraz nowy sposób komunikacji z mieszkańcami. W swoim podsumowaniu dotychczasowej pracy wskazał na szereg zrealizowanych projektów, w tym budowę nowego żłobka, inwestycje w infrastrukturę sportową, drogową i wodociągową, a także powołanie do życia Rady Seniorów oraz Młodzieżowej Rady.

Jak sam podkreśla, kluczowym elementem jego kadencji było budowanie silnego zespołu opartego na dialogu, zaufaniu i dawaniu ludziom przestrzeni do działania, zamiast wprowadzania podziałów czy szukania winnych.

Decyzja podyktowana troską o przyszłość

Co skłoniło włodarza Tyczyna do tak radykalnego kroku w trakcie trwania kadencji? Janusz Błotnicki nie kryje, że decyzja miała podłoże osobiste oraz pragmatyczne, związane z przepisami o dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

- Decyzje podjąłem ze względów osobistych ale również patrząc prawdzie w oczy i biorąc pod uwagę ustawową dwukadencyjność, potencjalną drugą kadencję (w przypadku ponownego wyboru przez mieszkańców) zakończyłbym w wieku 53 lat. Jako człowiek odpowiedzialny muszę myśleć o przyszłości swojej oraz moich dzieci. W tym wieku niezwykle ciężko byłoby mi na nowo odnaleźć się na komercyjnym rynku pracy i budować wszystko od zera – tłumaczy Błotnicki.

Ustępujący burmistrz zaznaczył również, że nigdy nie miał intencji stać się urzędnikiem „przyklejonym do politycznego stołka”, który za wszelką cenę szuka bezpiecznego przetrwania w strukturach publicznych. Przyznał, że rezygnacja z marzeń i planów dla gminy była dla niego jednym z najcięższych kroków w życiu.

Obietnica politycznej klasy i apel do mieszkańców

W swoim oświadczeniu Janusz Błotnicki zwrócił uwagę na standardy panujące w tyczyńskim samorządzie. Podziękował poprzedniej władzy za to, że na początku jego kadencji nie rzucano mu kłód pod nogi i pozwolono na normalną pracę od pierwszego dnia. Dokładnie taką samą postawę obiecał swojemu następcy.

- Nie zamierzam w żaden sposób przeszkadzać moim następcom, krytykować z boku czy prowadzić gabinetowej polityki. Klasę człowieka poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy – deklaruje samorządowiec.

Błotnicki zapewnił jednocześnie, że nie znika z życia lokalnej społeczności. Zapowiedział, że pozostaje na miejscu i chętnie wesprze radą, wiedzą lub pomocą zarówno mieszkańców, jak i swoich dotychczasowych współpracowników czy radnych.

Na koniec skierował do mieszkańców Tyczyna poruszający apel o jedność, rozmowę i współpracę ponad podziałami, przypominając, że gmina powinna być traktowana jak jedna, wielka rodzina.

Teraz decyzja o dalszych krokach i wyznaczeniu terminu przedterminowych wyborów lub powołaniu komisarza należy do organów wyborczych i rządowych. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama