Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama

Niespodziewana dymisja! Burmistrz Janusz Błotnicki rezygnuje ze stanowiska

Podziel się
Oceń

Mieszkańcy gminy Tyczyn przeżyli dziś prawdziwe zaskoczenie. Janusz Błotnicki, dotychczasowy Burmistrz Tyczyna, poinformował w mediach społecznościowych o złożeniu oficjalnej rezygnacji z pełnionej funkcji na ręce komisarza wyborczego. W emocjonalnym i pełnym osobistych refleksji wpisie samorządowiec wyjaśnił powody swojej nagłej decyzji.
Niespodziewana dymisja! Burmistrz Janusz Błotnicki rezygnuje ze stanowiska

Źródło: Gmina Tyczyn

Janusz Błotnicki kierował gminą Tyczyn, stawiając od początku na głęboką zmianę wizerunkową, unowocześnienie urzędu oraz nowy sposób komunikacji z mieszkańcami. W swoim podsumowaniu dotychczasowej pracy wskazał na szereg zrealizowanych projektów, w tym budowę nowego żłobka, inwestycje w infrastrukturę sportową, drogową i wodociągową, a także powołanie do życia Rady Seniorów oraz Młodzieżowej Rady.

Jak sam podkreśla, kluczowym elementem jego kadencji było budowanie silnego zespołu opartego na dialogu, zaufaniu i dawaniu ludziom przestrzeni do działania, zamiast wprowadzania podziałów czy szukania winnych.

Decyzja podyktowana troską o przyszłość

Co skłoniło włodarza Tyczyna do tak radykalnego kroku w trakcie trwania kadencji? Janusz Błotnicki nie kryje, że decyzja miała podłoże osobiste oraz pragmatyczne, związane z przepisami o dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

- Decyzje podjąłem ze względów osobistych ale również patrząc prawdzie w oczy i biorąc pod uwagę ustawową dwukadencyjność, potencjalną drugą kadencję (w przypadku ponownego wyboru przez mieszkańców) zakończyłbym w wieku 53 lat. Jako człowiek odpowiedzialny muszę myśleć o przyszłości swojej oraz moich dzieci. W tym wieku niezwykle ciężko byłoby mi na nowo odnaleźć się na komercyjnym rynku pracy i budować wszystko od zera – tłumaczy Błotnicki.

Ustępujący burmistrz zaznaczył również, że nigdy nie miał intencji stać się urzędnikiem „przyklejonym do politycznego stołka”, który za wszelką cenę szuka bezpiecznego przetrwania w strukturach publicznych. Przyznał, że rezygnacja z marzeń i planów dla gminy była dla niego jednym z najcięższych kroków w życiu.

Obietnica politycznej klasy i apel do mieszkańców

W swoim oświadczeniu Janusz Błotnicki zwrócił uwagę na standardy panujące w tyczyńskim samorządzie. Podziękował poprzedniej władzy za to, że na początku jego kadencji nie rzucano mu kłód pod nogi i pozwolono na normalną pracę od pierwszego dnia. Dokładnie taką samą postawę obiecał swojemu następcy.

- Nie zamierzam w żaden sposób przeszkadzać moim następcom, krytykować z boku czy prowadzić gabinetowej polityki. Klasę człowieka poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy – deklaruje samorządowiec.

Błotnicki zapewnił jednocześnie, że nie znika z życia lokalnej społeczności. Zapowiedział, że pozostaje na miejscu i chętnie wesprze radą, wiedzą lub pomocą zarówno mieszkańców, jak i swoich dotychczasowych współpracowników czy radnych.

Na koniec skierował do mieszkańców Tyczyna poruszający apel o jedność, rozmowę i współpracę ponad podziałami, przypominając, że gmina powinna być traktowana jak jedna, wielka rodzina.

Teraz decyzja o dalszych krokach i wyznaczeniu terminu przedterminowych wyborów lub powołaniu komisarza należy do organów wyborczych i rządowych. 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama