Pościg i dramatyczna blokada na ulicy Potoki
Całe zdarzenie rozegrało się w godzinach popołudniowych. Około godziny 14:00 dyżurny Komendy Miejskiej Policji otrzymał alarmujące zgłoszenie. Wynikało z niego, że ulicą Kwiatkowskiego w kierunku Tyczyna porusza się osobowy peugeot, którego kierowca jedzie zygzakiem, stwarzając bezpośrednie zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Za podejrzanym pojazdem jechał 38-letni świadek, który ani na chwilę nie stracił go z oczu. Mężczyzna na bieżąco przekazywał rzeszowskim policjantom aktualną lokalizację uciekającego auta. Sytuacja znalazła swój finał, gdy kierujący peugeotem skręcił w jedną z bocznych uliczek. Wykorzystując ten moment, zgłaszający natychmiast zatrzymał swój samochód, podbiegł do peugeota, otworzył drzwi kierowcy i zdecydowanym ruchem wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Świadek dopilnował również, aby agresor nie oddalił się z miejsca zdarzenia przed przybyciem patrolu.
Rekordowy wynik badania i surowe konsekwencje prawne
Skierowani na ulicę Potoki w Tyczynie policjanci zastali na miejscu bohaterskiego zgłaszającego oraz zatrzymanego kierowcę. Badanie alkomatem natychmiast potwierdziło najgorsze przypuszczenia. 53-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego wydmuchał ponad 2,5 promila alkoholu.
Funkcjonariusze od razu podjęli radykalne kroki przewidziane w zaostrzonych przepisach drogowych. Prawomocnie zatrzymano mu prawo jazdy w formie elektronicznej, a peugeot, stanowiący własność 53-latka, został odholowany i zabezpieczony na policyjnym parkingu.
W najbliższych dniach nieodpowiedzialny mieszkaniec Podkarpacia usłyszy oficjalne zarzuty karne. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie głębokiej nietrzeźwości grozi mu:
- kara do 3 lat pozbawienia wolności,
- bardzo wysoka grzywna finansowa,
- obowiązkowy, bezwzględny przepadek mienia w postaci konfiskaty samochodu.
Komendant oraz policjanci obsługujący to zgłoszenie przekazali oficjalne gratulacje dla 38-letniego świadka. To dzięki jego odwadze i natychmiastowej reakcji udało się uniknąć potencjalnej tragedii na drodze.

Napisz komentarz
Komentarze