Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 6 lipca 2026 14:45
RZESZÓW INFO
Reklama

Przełom w sprawie ataku w Galerii Vivo. Ochroniarze ponownie staną przed sądem

Podziel się
Oceń

Sprawa odpowiedzialności pracowników ochrony pełniących służbę podczas tragicznego ataku nożownika w Galerii Vivo w Stalowej Woli ponownie trafi na wokandę. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uchylił w całości wyrok uniewinniający dwóch ochroniarzy i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Stalowej Woli.
Przełom w sprawie ataku w Galerii Vivo. Ochroniarze ponownie staną przed sądem

Źródło: archiwum policji

Decyzja zapadła 30 czerwca 2026 roku po rozpoznaniu apelacji wniesionej przez Prokuraturę Okręgową w Tarnobrzegu.

Tragiczne wydarzenia z 2017 roku

Przypomnijmy, że 20 października 2017 roku w Galerii Vivo w Stalowej Woli doszło do jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii miasta. Konrad K., uzbrojony w dwa noże, zaatakował przypadkowe osoby znajdujące się w centrum handlowym. W wyniku ataku jedna osoba zginęła, a wiele zostało rannych.

Postępowanie wobec sprawcy zostało zakończone. Po prawomocnym postanowieniu Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 21 stycznia 2026 roku wobec Konrada K., stosowany jest środek zabezpieczający w postaci nadzorowanej terapii ambulatoryjnej.

Równolegle prowadzone było jednak odrębne śledztwo dotyczące działań pracowników ochrony galerii w czasie ataku.

Prokuratura: ochrona nie dopełniła obowiązków

Aktem oskarżenia objęto dwóch pracowników ochrony.

Dowódca zmiany Zbigniew N., został oskarżony o niedopełnienie obowiązków służbowych, które – według prokuratury – naraziło 11 osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Śledczy zarzucili mu m.in.:

  • brak właściwego kierowania pracą ochrony,
  • niewydawanie poleceń podległym pracownikom,
  • niewłaściwe monitorowanie sytuacji w galerii,
  • przeoczenie momentu rozpoczęcia ataku,
  • brak odpowiedniej reakcji wobec napastnika.

Z kolei Wiktor B., nadzorujący realizację ochrony obiektu, został oskarżony o przekroczenie uprawnień poprzez wydanie polecenia przeniesienia jednego z pracowników ochrony z posterunku monitoringu do ochrony budowy kina przy galerii. Zdaniem prokuratury doprowadziło to do znacznego osłabienia systemu bezpieczeństwa obiektu, pozostawiając monitoring wyłącznie pod nadzorem dowódcy zmiany.

Sąd uniewinnił ochroniarzy. Prokuratura nie zgodziła się z wyrokiem

29 maja 2025 roku Sąd Rejonowy w Stalowej Woli uniewinnił obu oskarżonych od wszystkich zarzucanych im czynów.

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zaskarżyła jednak wyrok w całości na niekorzyść oskarżonych.

W apelacji wskazano między innymi na błędy w ustaleniach faktycznych oraz naruszenie przepisów postępowania. Według śledczych sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że umowa dotycząca ochrony Galerii Vivo obejmowała wyłącznie ochronę mienia, a nie osób przebywających na terenie obiektu.

Prokuratura zarzuciła również sądowi niewłaściwą ocenę opinii biegłego z zakresu ochrony osób i mienia oraz dokonanie własnych ustaleń w kwestiach wymagających wiedzy specjalistycznej.

Sąd Okręgowy: proces musi rozpocząć się ponownie

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu w całości uwzględnił argumenty przedstawione przez prokuratora. W efekcie uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Jak przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu Łukasz Malarski, Sąd Okręgowy uwzględnił w całości apelację prokuratora, uchylając wyrok uniewinniający i kierując sprawę do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Stalowej Woli.

To jeszcze nie koniec głośnej sprawy

Decyzja Sądu Okręgowego oznacza, że postępowanie przeciwko dwóm pracownikom ochrony zostanie przeprowadzone ponownie. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli jeszcze raz będzie musiał przeanalizować zgromadzony materiał dowodowy, w tym zarzuty prokuratury dotyczące organizacji ochrony galerii podczas tragicznych wydarzeń z 20 października 2017 roku.

Nowy proces ma odpowiedzieć na pytanie, czy działania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo obiektu były zgodne z ciążącymi na nich obowiązkami oraz czy miały wpływ na przebieg jednego z najtragiczniejszych zdarzeń w historii Stalowej Woli.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama