Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 13 lipca 2026 12:16
RZESZÓW INFO
Reklama

Zaparkował pod komendą... i sam przyznał się do jazdy po alkoholu. Nietypowa interwencja w Mielcu [WIDEO]

Podziel się
Oceń

Do wyjątkowo nietypowej sytuacji doszło w piątkowy poranek w Mielcu. 36-letni mieszkaniec miasta przyjechał samochodem pod Komendę Powiatową Policji, zaparkował auto, a następnie wszedł do budynku, by porozmawiać z dyżurnym. Problem w tym, że – jak sam przyznał – wcześniej spożywał alkohol i za kierownicę wsiadł będąc nietrzeźwym. Ta szczerość nie uchroniła go jednak przed konsekwencjami.
Kliknij aby odtworzyć

Sam powiedział policjantowi, że jest pijany

Mężczyzna zgłosił się do dyżurnego po godzinie 7 rano. W trakcie rozmowy oświadczył funkcjonariuszowi, że jest nietrzeźwy i właśnie przyjechał samochodem do komendy. Przepraszał za swoje zachowanie i zapewniał, że więcej nie będzie pił alkoholu.

Zachowanie 36-latka wzbudziło czujność policjanta. Dyżurny przekazał mężczyznę pod opiekę innego funkcjonariusza, a sam sprawdził zapis z monitoringu.

Monitoring rozwiał wszelkie wątpliwości

Nagrania z kamer potwierdziły, że mieszkaniec Mielca chwilę wcześniej przyjechał swoim samochodem na parking komendy, po czym wszedł do budynku.

Na miejsce zostali wezwani policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego, którzy przebadali mężczyznę alkomatem. Wynik badania wykazał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Podczas kontroli pojazdu funkcjonariusze znaleźli również otwartą butelkę alkoholu znajdującą się przy fotelu kierowcy.

Teraz sprawą zajmie się sąd

Policjanci zatrzymali 36-latkowi prawo jazdy. Mężczyzna odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.

Za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna, obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów. O wymiarze kary zdecyduje sąd.

Nietypowa historia z poważnym przesłaniem

Choć cała sytuacja może wydawać się wręcz absurdalna – kierowca sam zaparkował pod komendą i poinformował policjantów o swoim przewinieniu – sprawa ma bardzo poważny wymiar. Jazda pod wpływem alkoholu wciąż należy do najgroźniejszych wykroczeń na drogach i każdego roku prowadzi do tragicznych w skutkach wypadków.

W tym przypadku nie doszło do tragedii, ale konsekwencje prawne dla 36-letniego mieszkańca Mielca będą nieuniknione.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama