Alarm w Bieździedzy: Służby w natychmiastowej akcji
Sytuacja rozegrała się tuż przed godziną 7.00 rano, kiedy większość uczestników kolonii dopiero zaczynała dzień. Gdy u jednej z nastolatek doszło do nagłego zatrzymania krążenia, opiekunowie natychmiast wezwali pomoc. Skala zagrożenia sprawiła, że na miejsce skierowano maksymalne siły ratownicze.
Jak pisze portal jaslo4u.pl do walki o życie młodej dziewczyny ruszyły zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jasła, a także druhowie z lokalnych jednostek – OSP KSRG Kołaczyce oraz OSP Bieździedza. Równolegle na miejsce zdarzenia zadysponowano Zespół Ratownictwa Medycznego oraz wezwano załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, której helikopter miał odegrać kluczową rolę w dalszej części akcji.
Liczyły się sekundy: Kluczowa rola defibrylatora AED
Po przybyciu pierwszych jednostek na teren szkoły podstawowej, strażacy oraz ratownicy medyczni niezwłocznie przystąpili do zaawansowanej resuscytacji krążeniowo-oddechowej. W takich przypadkach o przeżyciu decydują pierwsze minuty, dlatego kluczowe okazało się sprawne i dynamiczne działanie całego zespołu.
Podczas dramatycznej reanimacji wykorzystano automatyczny defibrylator zewnętrzny (AED). Urządzenie to, w połączeniu z nieprzerwanym masażem serca, przyniosło oczekiwany skutek. Po wyczerpującej walce ratownikom udało się przywrócić czynności życiowe 16-latki, co otworzyło drogę do kolejnego etapu akcji ratunkowej.
Transport medyczny: Śmigłowiec LPR w drodze do Rzeszowa
Na boisku szkolnym, które posłużyło za lądowisko, wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarz LPR natychmiast przejął pacjentkę, przystępując do wdrożenia niezbędnych medycznych czynności ratunkowych mających na celu zabezpieczenie i pełną stabilizację jej stanu przed lotem.
Z uwagi na powagę sytuacji i konieczność natychmiastowej hospitalizacji w wysokospecjalistycznej placówce, podjęto decyzję o transporcie lotniczym. Dziewczyna, która w chwili przekazywania załodze śmigłowca wciąż pozostawała nieprzytomna, została przetransportowana do szpitala w Rzeszowie, gdzie trafiła pod opiekę lekarzy specjalistów.

Napisz komentarz
Komentarze