Ogień odciął drogę ucieczki. Strażacy użyli drabiny mechanicznej
Zgłoszenie o silnym zadymieniu i płomieniach wydobywających się z okien bloku w rejonie ulicy Twardowskiego postawiło w piątek przed godziną 7 na nogi rzeszowskie służby ratunkowe. Sytuacja od samego początku była niezwykle dynamiczna i niebezpieczna. Pożar rozwijał się bardzo szybko, a gęsty, toksyczny dym błyskawicznie odciął lokatorom możliwość bezpiecznego opuszczenia mieszkania przez klatkę schodową.
Dwie osoby będące w pułapce schroniły się przed groźnym żywiołem na balkonie, oczekując na natychmiastową pomoc. Przybyli na miejsce strażacy podjęli decyzję o przeprowadzeniu natychmiastowej ewakuacji wysokościowej. Do balkonu przystawiono drabinę mechaniczną, dzięki której ratownicy sprowadzili zagrożonych mieszkańców w bezpieczne miejsce.
ZOBACZ ZDJĘCIA:
Właściciele mieszkania w szpitalu. Winny popularny jednoślad
Równolegle z akcją ewakuacyjną ratownicy medyczni udzielili pierwszej pomocy poszkodowanym właścicielom lokalu. Ze względu na stopień obrażeń oraz ryzyko podtrucia toksycznymi produktami spalania, obie osoby zostały przetransportowane do rzeszowskiego szpitala, gdzie trafiły pod opiekę lekarzy.
Pracujący na miejscu specjaliści szybko ustalili bezpośrednie źródło ognia. Okazał się nim wybuch baterii w hulajnodze elektrycznej, która najprawdopodobniej była w tym czasie podpięta do ładowania. Eksplozja akumulatora litowo-jonowego doprowadziła do błyskawicznego rozprzestrzenienia się ognia na elementy wyposażenia wnętrza, nie dając mieszkańcom szans na samodzielne stłumienie pożaru.
Coraz więcej pożarów akumulatorów. Jak uniknąć tragedii?
Zdarzenie z ulicy Towarnickiego to kolejny przykład na to, jak niebezpieczne potrafią być niesprawne lub nieprawidłowo eksploatowane urządzenia elektryczne. Strażacy regularnie apelują o zachowanie szczególnych środków ostrożności podczas ładowania urządzeń transportu osobistego.
Eksperci przypominają, aby nigdy nie pozostawiać ładujących się hulajnóg czy rowerów elektrycznych bez nadzoru, zwłaszcza w nocy, oraz w pobliżu dróg ewakuacyjnych. Należy również unikać korzystania z tanich, niecertyfikowanych zamienników ładowarek oraz natychmiast reagować na wszelkie niepokojące objawy, takie jak nadmierne nagrzewanie się baterii czy zmiana jej kształtu. Niewielki błąd może bowiem kosztować utratę dachu nad głową, a nawet życie.

Napisz komentarz
Komentarze