Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 15 czerwca 2026 09:43
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Policja zakończyła czynności w Lutoryżu. Tak wyglądała ich praca z bliska [ZDJĘCIA]

Podziel się
Oceń

Rzeszowscy policjanci sfinalizowali intensywne działania procesowe na terenie posesji w Lutoryżu, gdzie w ubiegłym tygodniu odkryto ludzkie płody oraz odpady medyczne. Przez kilka dni i nocy kilkuset funkcjonariuszy skrupulatnie centymetr po centymetrze sprawdzało i przesiewało grunt. Kluczowe dla zamknięcia tego etapu śledztwa okazały się analizy przeprowadzone za pomocą specjalistycznego georadaru.

Przypadkowe odkrycie i natychmiastowa mobilizacja służb

Cała sprawa miała swój początek w środowe popołudnie, kiedy dyżurny miejski w Rzeszowie otrzymał niepokojące zgłoszenie. Operator koparki prowadzący prace ziemne na jednej z prywatnych posesji w Lutoryżu wykopał z ziemi przedmioty przypominające odpady medyczne. Skierowani na miejsce funkcjonariusze z komisariatu w Boguchwale natychmiast potwierdzili zgłoszenie, co zapoczątkowało zakrojoną na szeroką skalę operację śledczą.

Od tamtego momentu rejon odkrycia zamienił się w ściśle strzeżony teren potężnych działań procesowych. Codziennie na miejscu pracowało kilkudziesięciu funkcjonariuszy reprezentujących Komendę Miejską Policji w Rzeszowie, Komendę Wojewódzką Policji w Rzeszowie, Oddział Prewencji oraz Laboratorium Kryminalistyczne. Nadzór nad całością skomplikowanych oględzin sprawował osobiście prokurator z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Więcej o tej sprawie piszemy tutaj:

Praca w ekstremalnych warunkach pod nadzorem georadaru

Prace na działce trwały nieprzerwanie przez całą dobę, a policjanci pilnowali terenu przed dostępem osób postronnych również w nocy. Zadanie stojące przed mundurowymi wymagało ogromnej precyzji i cierpliwości. Każda partia wydobytej z głębi ziemi gleby musiała zostać dokładnie sprawdzona i przesiania, aby zapobiec ewentualnemu zniszczeniu lub przeoczeniu nawet najmniejszych śladów biologicznych i dowodów rzeczowych.

W sobotę do akcji wkroczyli dodatkowo przewodnicy z psami przeszkolonymi do poszukiwań, reprezentujący rzeszowski oddział Związku Kynologicznego. Praca zwierząt i ich opiekunów odbywała się w wyjątkowo trudnych warunkach. Grunt, który musiały nawąchiwać psy, był mocno przesiąknięty zapachem rozkładających się tkanek, a dodatkowo gęsto wymieszany z niebezpiecznymi, ostrymi odłamkami rozbitego szkła laboratoryjnego.

Ostatecznym krokiem, który pozwolił na zakończenie wielodniowych poszukiwań, było użycie zaawansowanej technologii. Na wniosek prokuratora na działkę sprowadzono georadar, który dokładnie prześwietlił głębsze warstwy podłoża. Po dokładnej analizie uzyskanych z urządzenia odczytów i upewnieniu się, że w ziemi nie znajdują się już żadne inne ukryte obiekty, zapadła decyzja o zaprzestaniu dalszych wykopów.

Podziękowania dla lokalnej społeczności

W sobotni wieczór działania policji w Lutoryżu zostały oficjalnie zamknięte, a przekopana posesja wróciła w ręce obecnych właścicieli. Przy okazji podsumowania tej skomplikowanej akcji rzeszowscy funkcjonariusze skierowali szczególne słowa uznania do mieszkańców podkarpackiej miejscowości.

W swojej niełatwej i wyczerpującej pracy policjanci otrzymali ogromne wsparcie zarówno ze strony właścicieli działki, jak i ich sąsiadów oraz okolicznych mieszkańców. Służby publicznie podziękowały lokalnej społeczności za niezwykłą życzliwość, bezproblemowe udostępnianie miejsc parkingowych, prywatnych podjazdów oraz wszelkie inne gesty solidarności, które w znaczący sposób ułatwiły sprawne przeprowadzenie tych bezprecedensowych czynności śledczych. 

Zabezpieczony materiał dowodowy posłuży teraz do dalszego postępowania karnego przeciwko zatrzymanej patomorfolożce.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama