Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 24 czerwca 2026 09:59
RZESZÓW INFO
Reklama

Głośna impreza wkurzyła sąsiadkę. Finał policyjnej interwencji w Rzeszowie zaskoczył wszystkich

Podziel się
Oceń

Nocny hałas i cieknąca z sufitu woda doprowadziły rzeszowiankę do ostateczności. Wezwani na pomoc policjanci z Nowego Miasta uciszyli uciążliwych sąsiadów, a przy okazji rozbili znacznie poważniejszy problem. Jeden z uczestników imprezy prosto z zabawy trafił za kratki, gdzie spędzi najbliższe kilkanaście miesięcy.
Głośna impreza wkurzyła sąsiadkę. Finał policyjnej interwencji w Rzeszowie zaskoczył wszystkich

Źródło: KMP Rzeszów

Skarga na głośnych sąsiadów odsłoniła drugie dno

Wszystko zaczęło się w niedzielny wieczór w jednym z bloków przy ulicy Mazurskiej w Rzeszowie. Dyżurny tamtejszego komisariatu na Nowym Mieście odebrał zgłoszenie od zdesperowanej mieszkanki. Z jej relacji wynikało, że w lokalu nad nią trwa uciążliwa, głośna impreza, która całkowicie uniemożliwia odpoczynek.

Sytuacja stała się jeszcze poważniejsza, gdy kobieta zauważyła, że z sufitu zaczyna sączyć się woda. Rozbawieni sąsiedzi po prostu zalewali jej mieszkanie. Lokatorka próbowała interweniować na własną rękę i pukała do drzwi hałaśliwego lokalu, jednak imprezowicze zignorowali jej obecność i nie chcieli otworzyć drzwi. Wobec braku jakiejkolwiek reakcji, kobieta postanowiła szukać pomocy u mundurowych.

Zamiast upomnienia – zatrzymanie i wyrok

Gdy policyjny patrol dotarł pod wskazany adres, funkcjonariusze natychmiast przystąpili do działania. Szybko potwierdzili, że zgłoszenie było w pełni uzasadnione. Impreza trwała w najlepsze, a zaproszeni goście nic sobie nie robili z faktu, że zakłócają spokój oraz niszczą cudze mienie.

Prawdziwy przełom nastąpił jednak podczas rutynowej legitymowania uczestników spotkania. Wśród bawiących się osób mundurowi zidentyfikowali 31-latka, którego personalia widniały w policyjnych systemach jako poszukiwane. Okazało się, że mężczyzna od dłuższego czasu skutecznie unikał wymiaru sprawiedliwości.

Powrót do przeszłości. Rok i cztery miesiące w celi

Dla 31-letniego rzeszowianina niedzielny wieczór zakończył się błyskawicznym powrotem do rzeczywistości i przeszłych przewinień. Sąd Rejonowy w Rzeszowie wydał bowiem wcześniej postanowienie o zatrzymaniu mężczyzny w związku z dokonanymi przez niego w przeszłości kradzieżami.

Zamiast dalszego świętowania, zatrzymany imprezowicz został przewieziony prosto do zakładu karnego. Zgodnie z wcześniejszym wyrokiem sądu, najbliższy rok i cztery miesiące spędzi on w odosobnieniu, odbywając zasądzoną karę pozbawienia wolności. Dzięki czujności i determinacji sąsiadki, kolejna osoba uchylająca się od odpowiedzialności karnej trafiła tam, gdzie jej miejsce.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama