Informację o tym wstrząsającym zdarzeniu jako pierwsze podało Radio Eska, a kolejne ogólnopolskie media nieoficjalnie potwierdziły te doniesienia w strukturach służb ratunkowych i mundurowych.
Tajemnica ukryta w ziemi
Na ten moment sprawa rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Służby zasłaniają się dobrem śledztwa, przez co oficjalny bilans i dokładna liczba odnalezionych szczątków wciąż nie są znane. Wiadomo jedynie, że makabrycznego odkrycia dokonano w miejscu, które wkrótce miało stać się tętniącym życiem osiedlem mieszkaniowym.
Dziennikarskie śledztwa szybko jednak rzuciły nowe światło na historię zabezpieczonej działki.
Medyczny ślad i kluczowa hipoteza
Jak nieoficjalnie ustaliła redakcja TVN, kluczem do rozwikłania tej zagadki może być przeszłość samej nieruchomości. Okazuje się, że poprzednią właścicielką terenu była kobieta wykonująca zawód patomorfologa.
Ta kluczowa informacja pozwoliła śledczym na sformułowanie jednej z głównych hipotez roboczych. Policja bierze pod uwagę scenariusz, w którym odnalezione szczątki nie są wynikiem przestępstwa o charakterze kryminalnym (takiego jak np. morderstwo), lecz nielegalnie i nienależycie zabezpieczonym materiałem biologicznym pochodzącym z dawnych badań medycznych. Lekarka mogła wbrew obowiązującym procedurom medycznym i sanitarnym utylizować próbki oraz materiał tkankowy bezpośrednio na terenie prywatnej posesji.
Co dalej?
Choć wersja z próbkami medycznymi wydaje się na ten moment najbardziej prawdopodobna, śledczy muszą zbadać każdy scenariusz. Kluczowe będą wyniki szczegółowych ekspertyz medyczno-sądowych, które pozwolą określić wiek szczątków oraz czas, przez jaki znajdowały się w ziemi.
Zarówno policja, jak i prokuratura zapowiedziały, że oficjalny i szczegółowy komunikat w tej sprawie zostanie wydany jeszcze dzisiaj. Do tego czasu teren budowy pozostaje zabezpieczony, a prace budowlane zostały wstrzymane.

Napisz komentarz
Komentarze