Tajemnicze wyjście z domu w czwartkowy wieczór
Ostatni kontakt z Łukaszem Grzesikiem miał miejsce w czwartek, 23 lipca, około godziny 22:30. To właśnie wtedy 38-letni mieszkaniec Rzeszowa po raz ostatni był widziany przez swoich krewnych. Z ustaleń wynika, że opuścił dom z jasnym zamiarem wyjazdu do znajomych mieszkających w Lublinie. Niestety, od tamtej pory słada po nim zaginął. Mężczyzna nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną, a miejsce jego obecnego pobytu pozostaje całkowicie nieznane.
Rysopis i znaki szczególne poszukiwanego 38-latka
Mundurowi opublikowali szczegółowe informacje dotyczące wyglądu zaginionego, które mogą pomóc w jego identyfikacji. Łukasz Grzesik ma około 178 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała, ma ciemne oczy, brunatne włosy oraz zarost na twarzy. Posiada pełne uzębienie.
W momencie wyjścia z domu mężczyzna miał na sobie krótkie spodenki w kolorze granatowym oraz czarną bluzę z kapturem. Może posiadać przy sobie czarną torbę sportową z ubraniami. Istotną wskazówką dla osób, które mogą go spotkać, są jego znaki szczególne – zaginiony posiada tatuaże zlokalizowane na lewym ramieniu oraz na lewej łydce.
Każda informacja może być kluczowa
Wszystkie osoby, które od czwartku widziały Łukasza Grzesika, podróżowały na trasie Rzeszów – Lublin i zauważyły kogoś odpowiadającego opisowi lub posiadają jakiekolwiek wiadomości na temat jego losów, proszone są o pilny kontakt z policją.
Informacje można przekazywać osobiście w siedzibie Komisariatu Policji II w Rzeszowie przy ul. Wołyńskiej 1 (placówka działa całodobowo) lub telefonicznie, dzwoniąc pod numer 47 821 3510. Do dyspozycji są również numery dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie: 47 821 3311 oraz 47 821 3312. Wiadomości można kierować także drogą mailową na adresy: [email protected] lub [email protected]. Funkcjonariusze zapewniają pełną anonimowość każdemu, kto przyczyni się do odnalezienia zaginionego.
Jak ustalił portal Rzeszów Info poszukiwania odbywają się obecnie w rejonie Zabłocia w Bratkowicach. Na miejscu pracują policjanci oraz kilka zastępów straży pożarnej. Funkcjonariusze na razie nie ujawniają szczegółowych informacji co do akcji poszukiwawczej.

Napisz komentarz
Komentarze