„Janusze wodociągów” pod okiem kamer
Do zdarzenia doszło podczas prowadzonych działań związanych z monitoringiem sieci wodociągowej oraz hydrantów przeciwpożarowych. System nadzoru wykrył nieprawidłowości, a na miejsce skierowano patrol policji.
Funkcjonariusze podjęli czynności mające na celu wyjaśnienie sprawy oraz identyfikację osób uczestniczących w zdarzeniu. Szczegółów postępowania na razie nie ujawniono.
Jak podkreślają przedstawiciele samorządu i spółki wodociągowej, sytuacja pokazuje, że inwestycje w monitoring infrastruktury zaczynają przynosić wymierne efekty.
Hydrant to nie „kranik dla sprytnych”
Miasto i Gmina Głogów Małopolski oraz EkoGłog Sp. z o.o. przypominają, że korzystanie z hydrantów bez wymaganych uzgodnień i zgody przedsiębiorstwa wodociągowego jest zabronione.
Nielegalny pobór wody to nie tylko strata finansowa dla przedsiębiorstwa i mieszkańców, ale także realne zagrożenie dla bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Hydranty mają służyć służbom ratowniczym, a nie „oszczędnym przedsiębiorcom” czy amatorom darmowej wody.
Samorząd podkreśla, że działania mają ograniczać straty oraz chronić infrastrukturę przed nielegalnymi praktykami.
Wygląda więc na to, że czasy „cichego podpinania się pod hydrant” właśnie się kończą. A kamery - w przeciwieństwie do niektórych mieszkańców - naprawdę wiedzą, kto odkręca wodę.
EkoGłog ostrzega: mogą być konsekwencje
Spółka EkoGłog przypomina, że wszelkie nieuprawnione działania związane z siecią wodociągową mogą skutkować konsekwencjami przewidzianymi przez prawo.
Tym razem zamiast darmowej wody może więc popłynąć… mandat lub odpowiedzialność karna.





Napisz komentarz
Komentarze