Mobilizacja służb ratunkowych w gminie Dukla
Zgłoszenie, które wpłynęło do centrum powiadamiania ratunkowego w niedzielę 19 lipca tuż przed godziną 10:45, brzmiało dramatycznie. Informowało ono o nieprzytomnym kierowcy jednośladu, który uderzył w przeszkodę na jednej z dróg gminnych w Cergowej i wymagał natychmiastowej reanimacji. Skala zagrożenia życia była na tyle duża, że na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratownicze.
Do akcji ruszyły zespoły Samodzielnego Publicznego Pogotowia Ratunkowego z Krosna oraz strażacy z okolicznych jednostek OSP KSRG Dukla i OSP KSRG Równe. Ze względu na specyfikę urazów oraz konieczność natychmiastowego wsparcia technicznego, na miejsce dotarła także sekcja ratownictwa technicznego z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krośnie. Kluczowe dla losów poszkodowanego okazało się jednak wezwanie podniebnej ordynacji – na pomoc wystartowała załoga śmigłowca "Ratownik10" z bazy Bieszczadzkiego Oddziału HEMS Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Sanoku.
Fatalny manewr na łuku drogi i uderzenie w ogrodzenie
Policyjni specjaliści z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krośnie natychmiast przystąpili do zabezpieczania śladów i odtwarzania przebiegu tego tragicznego zdarzenia. Z ich wstępnych analiz wynika, że kierujący motocyklem stracił panowanie nad maszyną w trakcie pokonywania łuku drogi. Prowadzony przez niego jednoślad nagle zjechał z jezdni, a następnie z impetem uderzył w przydrożne, metalowe ogrodzenie prywatnej posesji.
Siła uderzenia była ogromna, a sytuację diametralnie pogorszył fakt, który wciąż jest weryfikowany przez śledczych – wszystko wskazuje na to, że mężczyzna podróżował bez wymaganego kasku ochronnego. Brak podstawowego zabezpieczenia głowy doprowadził do powstania katastrofalnych w skutkach obrażeń.
Walka o życie
Stan poszkodowanego od samego początku był określany przez medyków jako krytyczny. Mężczyzna doznał licznych, wielonarządowych urazów, z których najbardziej rozległe i zagrażające życiu dotyczyły bezpośrednio obszaru głowy. Po ustabilizowaniu jego funkcji życiowych przez załogi naziemne i lekarza LPR, zapadła decyzja o natychmiastowej ewakuacji drogą powietrzną.
Koordynacja działań pozwoliła na sprawny transport rannego na pokładzie śmigłowca "Ratownik10", który skierował się bezpośrednio do specjalistycznego szpitala w Rzeszowie. Tam pacjent trafił pod opiekę neurochirurgów i lekarzy medycyny ratunkowej. Okoliczności oraz dokładne przyczyny tego zdarzenia będą teraz przedmiotem szczegółowego śledztwa krośnieńskiej policji.

Napisz komentarz
Komentarze