Od dzieciństwa związany z muzyką
Stanisław Wyżykowski urodził się 3 maja 1927 roku w Haczowie. Dorastał w rodzinie, w której muzyka i rzemiosło były obecne od pokoleń. Jego dziadek grał na skrzypcach, kontrabasie i cymbałach, natomiast ojciec był rolnikiem, stolarzem, lutnikiem, muzykiem oraz introligatorem.
Pierwsze muzyczne doświadczenia zdobywał już jako dziecko. Uczył się zapisu nutowego u sąsiada Jana Rosenbagiera, a gry na skrzypcach – początkowo samodzielnie, potajemnie sięgając po instrument należący do ojca.
Podczas II wojny światowej rozpoczął naukę budowy instrumentów. Korzystając z wiedzy przekazanej przez ojca, naprawiał stare skrzypce i inne instrumenty kupowane w okolicznych wsiach. Po zakończeniu wojny rozpoczął naukę gry na skrzypcach w szkole muzycznej w Krośnie. Czteroletni kurs ukończył w zaledwie dwa lata.
Człowiek, który przywrócił Polsce lirę korbową
Przez wiele lat pracował zawodowo jako stolarz – najpierw w Spółdzielni „Wyzwolenie” w Krośnie, a następnie w Krośnieńskiej Hucie Szkła. Równolegle rozwijał jednak swoją największą pasję – budowę instrumentów.
Przełomowym momentem okazał się 1967 rok, kiedy skonstruował swoją pierwszą lirę korbową. Instrument, który przez dziesięciolecia pozostawał niemal zapomniany, stał się odtąd głównym przedmiotem jego pracy i badań.
Po przejściu na emeryturę w 1986 roku całkowicie poświęcił się projektowaniu, budowie i udoskonalaniu lir korbowych. Tworzone przez niego instrumenty łączyły historyczne wzorce z autorskimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Dzięki temu zyskał uznanie zarówno wśród muzyków wykonujących muzykę dawną i tradycyjną, jak i w środowisku lutniczym.
Mistrz i nauczyciel kolejnych pokoleń
Stanisław Wyżykowski był nie tylko wybitnym konstruktorem instrumentów, ale również cenionym pedagogiem. Chętnie dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem z młodszymi twórcami.
Jego uczniami zostali m.in. Jan Malisz z Męciny Małej, Stanisław Nogaj ze Starej Wsi, Lucjan Kościółek z Krasnego oraz Andrzej Staśkiewicz z Kadzidła. Dzięki jego zaangażowaniu tradycja budowy lir korbowych nie została przerwana, lecz jest dziś kontynuowana przez kolejne pokolenia lutników.
Instrumenty, które trafiły do muzeów i świata filmu
Liry korbowe wykonane przez Stanisława Wyżykowskiego były prezentowane podczas licznych wystaw w renomowanych muzeach, m.in. w Muzeum Podkarpackim w Krośnie, Muzeum Wsi Radomskiej, Muzeum Kultury Ludowej w Węgorzewie oraz na Zamku w Baranowie Sandomierskim.
Ich wyjątkowe brzmienie wykorzystano również w produkcjach filmowych. Instrumenty stworzone przez „Mistrza z Haczowa” pojawiły się podczas premierowego pokazu filmu Pan Tadeusz, a także zostały użyte przy nagrywaniu ścieżek dźwiękowych do filmów Ogniem i mieczem oraz Wrota Europy.
Wielokrotnie nagradzany za swoją działalność
Dorobek Stanisława Wyżykowskiego był doceniany zarówno przez środowiska naukowe, muzealne, jak i twórców kultury ludowej. Otrzymał liczne nagrody za budowę ludowych instrumentów muzycznych oraz działalność na rzecz ochrony tradycji.
Do najważniejszych wyróżnień należą Nagrody Ogólnopolskiego Konkursu na Budowę Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu, Nagroda im. Franciszka Kotuli, tytuł Indywidualności Roku Regionu Brzozowskiego oraz – będąca zwieńczeniem jego działalności – prestiżowa Nagroda im. Oskara Kolberga, przyznana w 2023 roku za wybitne zasługi dla kultury ludowej.
Był również autorem książki „Lirnik z Haczowa”, wydanej w 2000 roku, w której podzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem związanym z budową oraz historią liry korbowej, ale też bohaterem filmów dokumentalnych i reportaży, np. "Lirnik z Haczowa" (2011) autorstwa Pawła Steczkowskiego.
Pozostawił po sobie niezwykłe dziedzictwo
Stanisław Wyżykowski na zawsze zapisał się w historii polskiej kultury ludowej jako człowiek, który ocalił od zapomnienia jeden z najbardziej charakterystycznych instrumentów dawnej muzyki. Jego działalność sprawiła, że lira korbowa ponownie stała się żywą częścią polskiego folkloru, a jego uczniowie i wykonane przez niego instrumenty będą przez lata przypominać o dorobku „Mistrza z Haczowa”.
Jego śmierć jest wielką stratą nie tylko dla Podkarpacia, ale również dla całego środowiska zajmującego się ochroną i popularyzacją niematerialnego dziedzictwa kulturowego Polski.

Napisz komentarz
Komentarze