Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 20 czerwca 2026 10:25
RZESZÓW INFO
Reklama

Pijany, poszukiwany i bez uprawnień. Rajd na rzeszowskiej Baranówce zakończony w więzieniu

Podziel się
Oceń

Wyjątkowym brakiem odpowiedzialności, który doprowadził do zatrzymania i natychmiastowego osadzenia w zakładzie karnym, wykazał się 43-letni kierujący Peugeotem. Mężczyzna doprowadził do kolizji na jednym z osiedlowych parkingów w Rzeszowie, niszcząc cztery zaparkowane tam samochody. Jak się szybko okazało, sprawca miał w organizmie niemal 2,4 promila alkoholu, nie figurował w bazie danych jako licencjonowany kierowca, a na dodatek od dłuższego czasu bezskutecznie poszukiwała go policja w celu odbycia kary pozbawienia wolności.
Pijany, poszukiwany i bez uprawnień. Rajd na rzeszowskiej Baranówce zakończony w więzieniu

Źródło: KMP Rzeszów

Czujność policjanta po służbie i nocny bilans strat

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w przed tygodniem w piątek o godzinie 23:30 na parkingu zlokalizowanym przy ulicy Broniewskiego na rzeszowskim osiedlu Baranówka. Dyżurny komendy miejskiej otrzymał wówczas zgłoszenie od naocznego świadka, który widział, jak kierowca Peugeota uderza w inne pojazdy. Zgłaszającym okazał się doświadczony funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Rzeszowie, który w czasie wolnym od służby natychmiast podjął właściwe działania. Powiadomił o wszystkim nadrzędne jednostki, a przybyłym na miejsce mundurowym z wydziału ruchu drogowego przekazał dokładny rysopis sprawcy oraz precyzyjnie wskazał kierunek, w którym ten próbował uciekać pieszo.

Dzięki precyzyjnym wskazówkom patrol zatrzymał podejrzanego w niedalekiej odległości od uszkodzonych aut. Mężczyzna posiadał widoczne rozcięcie łuku brwiowego i znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego. Alkomat wykazał w jego organizmie aż 2,38 promila alkoholu. Śledczy z wydziału ds. wykroczeń i przestępstw w ruchu drogowym dokładnie zabezpieczyli miejsce zdarzenia i ustalili, że agresywna jazda Peugeota doprowadziła do uszkodzenia dwóch Fordów, Mazdy oraz Opla. W zaparkowanych autach doszło głównie do głębokich zarysowań powłoki lakierniczej, a poszkodowani właściciele oszacowali straty na kwoty rzędu po kilkaset złotych za każdy pojazd.

Długa lista przewinień i prosta droga za kraty

Zatrzymanie na gorącym uczynku było jednak dopiero początkiem poważnych problemów 43-latka. Podczas szczegółowej weryfikacji tożsamości w policyjnych systemach informacyjnych na jaw wyszły kolejne, obciążające fakty. Mężczyzna w ogóle nie figurował w strukturach Centralnej Ewidencji Kierowców, co jednoznacznie wskazuje na brak jakichkolwiek uprawnień do prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Najważniejszy komunikat systemowy dotyczył jednak statusu prawnego zatrzymanego. Okazało się, że 43-latek jest oficjalnie poszukiwany przez Komendę Powiatową Policji w Mielcu. Sąd wydał za nim nakaz doprowadzenia do najbliższego zakładu karnego, gdzie miał odbyć zaległą karę pozbawienia wolności. Zamiast do domu, agresor trafił bezpośrednio do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędził noc na trzeźwieniu, a zaraz po tym został przetransportowany do celi więziennej.

Nieuchronna odpowiedzialność karna

Aktualnie rzeszowscy funkcjonariusze gromadzą ostateczny materiał dowodowy w tej sprawie. Służby dokładnie weryfikują historię administracyjną sprawcy pod kątem posiadania prawa jazdy. Jeśli ostatecznie potwierdzi się, że 43-latek nigdy nie uzyskał dokumentu lub został mu on cofnięty, przed sądem odpowie nie tylko za przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, ale również za kierowanie bez wymaganych uprawnień.

Mężczyzna nie uniknie także odpowiedzialności za spowodowanie rażącego zagrożenia i kolizji w ruchu drogowym oraz za zniszczenie cudzego mienia. Oprócz odsiadywania wcześniejszego wyroku, musi się on liczyć z perspektywą kolejnego procesu, wysokimi grzywnami, wieloletnim zakazem prowadzenia pojazdów oraz koniecznością pokrycia kosztów naprawy wszystkich czterech uszkodzonych samochodów z własnej kieszeni.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama