Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Rozalia Socha – oddała życie, bo wybrała człowieczeństwo [ZDJĘCIA]

Podziel się
Oceń

W Woli Rafałowskiej odbyła się uroczystość upamiętniająca Rozalię Sochę – mieszkankę wsi zamordowaną przez Niemców za ratowanie Żydów podczas II wojny światowej. We wtorek, 2 czerwca, odsłonięto kamień z tablicą poświęconą jej pamięci. Wydarzenie zostało zorganizowane w ramach programu „Zawołani po imieniu”, realizowanego przez Instytut Pileckiego.

Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w miejscowym kościele parafialnym. Następnie uczestnicy przeszli pod miejsce pamięci, gdzie złożono kwiaty i oddano hołd kobiecie, która mimo śmiertelnego zagrożenia zdecydowała się pomagać prześladowanym Żydom.

Samotna kobieta, która otworzyła drzwi potrzebującym

Rozalia Socha pochodziła z wielodzietnej rodziny. Przez lata pracowała w Rzeszowie jako pomoc domowa, głównie w żydowskich domach. Dzięki ciężkiej pracy wybudowała niewielki dom na uboczu Woli Rafałowskiej. Mieszkała samotnie i utrzymywała się z niewielkiego gospodarstwa.

To właśnie tam, w czasie niemieckiej okupacji, znalazły schronienie żydowskie rodziny uciekające przed Zagładą. Wśród ukrywanych byli Regina i Izaak Goldmanowie oraz Fajga Goldman. Na strychu domu ukrywały się również inne osoby – dwie kobiety i troje dzieci. Historycy szacują, że Rozalia Socha mogła pomagać nawet dziesięciu osobom.

Donos i tragiczna egzekucja

Jesienią 1942 roku kryjówka została zdradzona przez miejscowego kolaboranta. 13 września pod dom Rozalii Sochy przybyli niemieccy żandarmi, policjant oraz współpracownik okupanta. Części ukrywających się udało się uciec, jednak sześć osób zostało schwytanych i rozstrzelanych niedaleko gospodarstwa.

Rozalia Socha zdołała początkowo uniknąć aresztowania dzięki ostrzeżeniu od sąsiadów. Niemcy nie zapomnieli jednak o kobiecie, która pomagała Żydom. 19 grudnia 1942 roku została odnaleziona i zamordowana w pobliżu miejsca wcześniejszej egzekucji osób, które ukrywała.

Dwie kobiety, którym pomogła – Regina i Fajga Goldman – przeżyły wojnę. Po jej zakończeniu wyemigrowały do Kanady, gdzie rozpoczęły nowe życie.

„O historii musimy pamiętać”

Podczas uroczystości głos zabrał starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz, podkreślając znaczenie pielęgnowania pamięci o bohaterach czasu wojny.

– O historii musimy pamiętać. Stara maksyma mówi, że kto nie zna historii jest skazany na jej powtarzanie. Po to dzisiaj przypominamy postać Rozalii Sochy, by takich tragicznych sytuacji więcej nie było. Oddajemy jednocześnie hołd wielu bohaterskich osobom, które oddały życie ratując innych – mówił starosta Krzysztof Jarosz.

Wzruszające słowa skierował również do młodych ludzi Tadeusz Bujak, wnuk brata Rozalii Sochy. Podkreślał, że przez dziesięciolecia pamięć o tragicznie zamordowanej krewnej była związana z bólem i milczeniem.

Apelował, aby historię Rozalii Sochy traktować nie tylko jako lekcję historii, lecz także jako przykład odwagi, wierności sumieniu i gotowości niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.

List z Kanady: „Dzięki niej żyją kolejne pokolenia”

Podczas obchodów odczytano również list Howarda Nightingale’a – syna uratowanej przez Rozalię Sochę Fajgi Goldman. Mężczyzna, mieszkający dziś w kanadyjskim Ontario, napisał, że dzięki odwadze mieszkanki Woli Rafałowskiej istnieją dziś kolejne pokolenia jego rodziny.

Podkreślił także, że choć zapłaciła za swoją pomoc najwyższą cenę, pozostała symbolem człowieczeństwa i miłosierdzia w czasach pogardy i strachu.

„Zawołani po imieniu” – pamięć o bohaterach

Uhonorowanie Rozalii Sochy było częścią programu „Zawołani po imieniu”, prowadzonego przez Instytut Pileckiego od 2019 roku. Projekt przypomina historie obywateli II Rzeczypospolitej zamordowanych przez Niemców za ratowanie Żydów.

Rozalia Socha została 103. osobą upamiętnioną w ramach programu. Wcześniej na Podkarpaciu podobne uroczystości poświęcono m.in. Michałowi Stasiukowi, Katarzynie i Sebastianowi Kazakom oraz Anieli Nizioł.

Bohaterstwo, które nie może zostać zapomniane

Wtorkowa uroczystość w Woli Rafałowskiej miała nie tylko wymiar historyczny, ale także edukacyjny. W miejscowej szkole odbyły się warsztaty poświęcone okupacji niemieckiej, Zagładzie oraz losom Rozalii Sochy.

Pamiątkowa tablica przypomina dziś o kobiecie, która w czasach terroru potrafiła zachować człowieczeństwo. Ryzykując własne życie, ratowała innych, choć wiedziała, że grozi za to śmierć. Dzięki takim inicjatywom jej historia pozostaje żywa i staje się świadectwem odwagi dla kolejnych pokoleń.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama