Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Jedziesz do uzdrowiska, oddychasz brudnym powietrzem. To jeszcze leczenie?

Podziel się
Oceń

Taki smutny wniosek wypływa z kontroli Najwyższej Izby Kontroli, która zbadała stan powietrza w uzdrowiskach. Ich status potwierdził minister zdrowia.
Jedziesz do uzdrowiska, oddychasz brudnym powietrzem. To jeszcze leczenie?

Autor: Canva

Czym oddychają kuracjusze, którzy jadą do uzdrowisk, żeby się leczyć. NIK wziął pod lupę 12 takich miejsc i zbadał  nich jakość powietrza. Okazało się, że żadne z nich nie spełniało wszystkich wymagań. 

Minister zbagatelizował dokumenty

Już na „etapie potwierdzania statusu 12 uzdrowisk (…) zbagatelizowano problem zanieczyszczonego powietrza, co mogło mieć negatywny wpływ na zdrowie kuracjuszy, zwłaszcza tych o podwyższonym ryzyku zachorowalności, m.in. dla osób z chorobami układu oddechowego lub krążenia, a także seniorów i dzieci” – czytamy na stronie NIK. 

„Mimo to w każdym przypadku potwierdzono status uzdrowiska bez żadnych zastrzeżeń” – podsumuje NIK. 

Minister zdrowia po prostu uznał, że posiadają one klimat o właściwościach leczniczych”. Zbagatelizował tym dokumenty wskazujące na niespełnienie tych wymagań

Wysokie przekroczenia normy

Po kontroli NIK uznał, że w 11 z 12 badanych uzdrowisk były przekraczane normy zanieczyszczenia powietrza. 

• Goczałkowice-Zdrój, Swoszowice, Rabka-Zdrój mieściły się w przedziale od 189 do 334 proc. dopuszczalnego poziomu.

• Busko-Zdrój, Ciechocinek, Cieplice, Inowrocław, Szczawno-Zdrój – w przedziale od 109 do 166 proc. normy. 

Z kolei stężenia średnioroczne B(a)P przekraczane były w każdym uzdrowisku i mieściły się one w przedziale od 240 do 1450 proc. normy. 

W 8 uzdrowiskach mogły wystąpić stężenia na poziomie co najmniej 700 proc. normy.

Smutne wnioski pokontrolne

Jak podkreśla NIK, w 2 przypadkach (Cieplice i Goczałkowice-Zdrój) gminy nie usunęły nieprawidłowości. Mimo to minister zdrowia  nie wystąpił do Rady Ministrów o pozbawienie ich statusu uzdrowiska.

„To zaniechanie spowodowało, że w 2018 r. gminy uzdrowiskowe mogły starać się o potwierdzenie statusu uzdrowiska na kolejne 10 lat, mimo że w dalszym ciągu nie spełniały wymagań w odniesieniu do jakości powietrza” – podsumowuje NIK.

Wnioski i zalecenia pokontrolne trafiły m.in. do ministra zdrowia.

Dlaczego jakość powietrza jest taki ważny?

Bo – jak odpowiada NIK – do uzdrowisk trafiają m.in osoby z chorobami układu oddechowego lub układu krążenia, seniorzy i dzieci. 

W tych 12 uzdrowiskach, którymi zajmował się NIK – jak wynika z danych ZUS I NFZ – w latach 2018-2022 leczyło się ok. 45 tys. osób z grupy ryzyka, w tym prawie 7 tys. dzieci. Dlatego taka ważna dla zdrowia kuracjuszy jest jakość powietrza.

Zgodnie z przepisami status uzdrowiska może uzyskać obszar, który m.in. posiada klimat o właściwościach leczniczych i spełnia odpowiednie wymagania środowiskowe.

 

 


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama