Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Drukarnia Rzeszów

Rolnicy zablokowali wjazd na posesję Kuchcińskiego. Czują się oszukani przez PiS

Rolnicy zablokowali wjazd na posesję Kuchcińskiego. Czują się oszukani przez PiS
kuchciński
Jak informuje Konfederacja na swoich mediach społecznościowych rolnicy czują się oszukani przez rząd PiS. Powód? Partia rządząca pozwala na wjazd do naszego kraju niekontrolowanego zboża technicznego z Ukrainy. Zboże to jest tańsze od zboża polskich rolników. Rolnicy zaznaczają, że stan i wartość tego zboża jest dużo gorsza od polskiego. 

 


 

Rolnicy z Podkarpacia np. próbowali uczestniczyć w lutym na  organizowanej konferencji Europa Karpat, która dotyczyła polityki rolnej Unii Europejskiej wobec Ukrainy. Nie udało się. Na spotkaniu w lutym przemawiał m.in Janusz Wojciechowski komisarz ds. rolnictwa Unii Europejskiej. Jak informował Tomasz Buczek z Ruchu Narodowego na salę weszli tylko ci, którzy popierali PiS. 

 

Rolnicy na Podkarpaciu rozwieszali ulotki, które wskazywały na lekceważenie ich przez rząd PiS. Po wizycie posła Winnickiego zapowiadają kolejne akcje. Ostatnio rozsypali przed prywatną posesją domu Marka Kuchcińskiego resztki, które powstają z suszenia kukurydzy. Zapowiadają kolejne działania.

 

Ostatnio na przejściu granicznym w Medyce był poseł Robert Winnicki, który mówił: 


 


Minister rolnictwa i cały rząd PiS jest bezpośrednio odpowiedzialny za tragiczną sytuację na rynku zbożowym. Zboże techniczne nie podlega kontroli, a ziarno, które wjeżdża do Polski nie musi spełniać żadnych norm. Według naszych informacji ukraińskie zboże zawiera pozostałości pestycydów, jest zanieczyszczone, a często stojąc kilka dni w niezabezpieczonych wagonach pleśnieje. Przez zalew ukraińskiego zboża spadają ceny skupu, a polscy rolnicy stoją przed widmem bankructwa. To zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski.

Winnicki domagał się uszczelnienia granic, tak aby do Polski wjeżdżało zboże, które rzeczywiście byłoby niewyładowane. Jak zaznaczają przedstawiciele Konfederacji obecny poziom kontroli jest fikcją. 

 


Obecnie nie ma kontroli; rząd nie wie, co jest wwożone, nie kontroluje tego, nie wie, co Polacy potem dostają na stół


- dodał Winnicki

 

Odniósł się także do zapowiadanych przez rząd korytarzy tranzytowych. 

 



Winnicki ocenił, że „rząd nie zrealizował w żadnym stopniu tego, żeby zboża ukraińskie było transportowane do portów i wywożone tam, gdzie jest jego docelowe miejsce, gdzie powinno trafić". „Bo jest produkowane teoretycznie na rynki afrykańskie na przykład i w inne miejsca świata. Tak, tam to zboże powinno trafić

– podsumował poseł Ruchu Narodowego.


 

 
Powiązane galerie zdjęć:

Podziel się
Oceń

Komentarze
Reklama Drukarnia Rzeszów