Projekt „Pomijani” skupia się na osobach zmagających się z chorobami psychicznymi, neurorozwojowymi, uzależnieniami oraz innymi trudnościami, które często nie są widoczne na pierwszy rzut oka. Twórcy inicjatywy chcą nie tylko mówić o problemach, ale również realnie działać – poprzez edukację, rozmowę i wsparcie.
Jak podkreśla przewodnicząca projektu, Ilona Cheberdyn:
- Jako młodzi ludzie chcemy mówić o problemach, które czasem są bagatelizowane przez społeczeństwo, lecz za naszymi słowami idą też czyny.
Edukacja, działania i obecność w sieci
Twórcy projektu aktywnie działają zarówno offline, jak i online. Organizują warsztaty, spotkania oraz prowadzą działania edukacyjne w mediach społecznościowych. Ich treści pojawiają się m.in. w formie podcastów, krótkich materiałów wideo czy grafik edukacyjnych, dzięki czemu docierają do różnych grup odbiorców.
"PMN ma na celu zwiększenie świadomości społeczeństwa, przełamywanie stereotypów, edukowanie oraz prowadzenie różnych akcji” – mówi Cheberdyn.
– Jednocześnie chcemy wspierać nie tylko osoby wymienione powyżej - pomagamy także ich bliskim i opiekunom, ponieważ oni również tego potrzebują.
Dzięki różnorodności form przekazu projekt trafia zarówno do młodzieży, jak i dorosłych, budując przestrzeń do rozmowy o tematach często pomijanych.
Jeśli chcecie zobaczyć, w jaki sposób realizują Projekt, odwiedźcie ich media społecznościowe:

Odpowiedź na obojętność
Inspiracją do stworzenia projektu była obserwacja społecznej obojętności i braku zrozumienia wobec osób chorujących, zwłaszcza wtedy, gdy ich problemy nie są widoczne.
- Najbardziej wstrząsa nami obojętność i brak zainteresowania osobami chorującymi — szczególnie wtedy, gdy ich choroby nie są widoczne na pierwszy rzut oka” – podkreśla przewodnicząca.
– To pokazuje, jak bardzo brakuje nam wyrozumiałości i uważności wobec innych.
Projekt „Pomijani” ma być odpowiedzią na tę lukę – poprzez rzetelną edukację, obalanie mitów i zachęcanie do refleksji.

Zmiana zaczyna się od zauważenia drugiego człowieka
Twórcy inicjatywy nie ukrywają, że ich celem jest realna zmiana społeczna – nawet jeśli miałaby dotyczyć pojedynczych osób.
- Efektem naszego projektu ma być przede wszystkim zmiana wrażliwości – chcemy, żeby ludzie zaczęli naprawdę widzieć tych, których na co dzień łatwo jest zignorować – mówi Cheberdyn.
- Nie chodzi o wygraną, ale o zmianę – nawet tę najmniejszą, w czyimś sposobie myślenia.
Projekt przypomina, że za etykietami i stereotypami zawsze stoi człowiek – często samotny w swoich trudnościach. A obojętność, jak zauważają jego twórcy, potrafi ranić równie mocno jak słowa.
- Bo jeśli choć jedna osoba dzięki nam przestanie kogoś pomijać, to znaczy, że było warto – podsumowuje przewodnicząca projektu.





Napisz komentarz
Komentarze