Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 25 maja 2026 14:56
RZESZÓW INFO
Reklama
WSPIERAJ NIEZALEŻNE MEDIA

Milionowe oszustwa prezesa kliniki? Sąd Apelacyjny wywraca sprawę do góry nogami

Podziel się
Oceń

Po niemal czterech latach procesu i po wyroku skazującym na 5 lat więzienia, sprawa prezesa spółki Prodental wraca do punktu wyjścia. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił wyrok Sądu Okręgowego i nakazał ponowne rozpoznanie jednej z najgłośniejszych afer finansowych w regionie dotyczących leasingów sprzętu medycznego, fundacji hospicyjnej i luksusowych samochodów.
Milionowe oszustwa prezesa kliniki? Sąd Apelacyjny wywraca sprawę do góry nogami

Źródło: Sąd Apelacyjny w Rzeszowie

Jak poinformowała SSA Ewa Preneta-Ambicka, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, wyrok zapadł 25 maja 2026 roku po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego oraz oskarżyciela posiłkowego.

O co oskarżono prezesa Prodental?

Według aktu oskarżenia Mieszko C., działając jako prezes spółek Prodental i Medicadental, miał dopuścić się serii oszustw oraz przywłaszczeń na łączną kwotę przekraczającą 2 miliony złotych.

Śledczy zarzucili mu m.in.: wyłudzenie ponad 425 tys. zł pożyczki leasingowej na zakup aparatu RTG, ukrycie sprzętu objętego zastawem, przywłaszczenie pieniędzy wpłaconych przez Fundację Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci, doprowadzenie fundacji do strat związanych z leasingiem sprzętu medycznego i sprzedaż luksusowego Porsche mimo braku prawa własności do pojazdu.

Sprawa od początku budziła ogromne emocje, ponieważ w tle pojawiały się pieniądze przeznaczone na działalność hospicyjną oraz specjalistyczny sprzęt medyczny.

Fundacja miała stracić setki tysięcy złotych

Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły transakcji z Fundacją Podkarpackie Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie.

Prokuratura twierdziła, że spółka kierowana przez Mieszka C. pobrała od fundacji setki tysięcy złotych na zakup sprzętu medycznego, jednak po odstąpieniu od umów pieniędzy nie zwrócono.

W jednym przypadku chodziło o 337,5 tys. zł, w drugim o kolejne 260 tys. zł.

Według ustaleń śledczych oskarżony miał wystawiać faktury, przyjmować wpłaty, a następnie – mimo korekt i zobowiązań do zwrotu środków – zatrzymać pieniądze na rzecz spółki.

Leasingowe aparaty RTG i „karuzela sprzętu”

Szczególnie skomplikowany był wątek dotyczący aparatów RTG finansowanych leasingiem.

Zdaniem prokuratury sprzęt medyczny objęty umowami leasingowymi miał być wielokrotnie wykorzystywany w kolejnych transakcjach, mimo że formalnie pozostawał własnością leasingodawców.

Sąd I instancji uznał, że działania oskarżonego doprowadziły do szkód przekraczających milion złotych.

Porsche sprzedane mimo leasingu

Jednym z najbardziej medialnych epizodów była sprzedaż samochodu marki Porsche.

Według aktu oskarżenia Mieszko C. miał sprzedać auto jako własne, mimo że pojazd pozostawał własnością firmy leasingowej. Nabywca miał zapłacić łącznie 232 tys. zł.

W tym zakresie Sąd Okręgowy uniewinnił jednak oskarżonego.

Wyrok: 5 lat więzienia i ponad milion złotych do zapłaty

W lipcu 2022 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał Mieszka C. za winnego większości zarzucanych czynów.

Sąd wymierzył mu karę łączną 5 lat pozbawienia wolności, 12 tys. zł grzywny, a także obowiązek naprawienia szkód przekraczających 1,8 mln zł.

Jednocześnie sąd uniewinnił go od zarzutów dotyczących dwóch wątków związanych z Porsche.

Apelacja zdjęta z wokandy. Potem niespodziewany finał

Pierwotnie rozprawa apelacyjna miała odbyć się 13 października 2025 roku, jednak została zdjęta z wokandy.

Nowy termin wyznaczono na 25 maja 2026 roku.

Po rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zdecydował o uchyleniu całego zaskarżonego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Okręgowy.

Rzeczniczka Sądu Apelacyjnego: sprawa wraca do I instancji

Jak przekazała SSA Ewa Preneta-Ambicka, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie:

- Sąd Apelacyjny w Rzeszowie wyrokiem z dnia 25 maja 2026 roku uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania.

Na obecnym etapie nie oznacza to uniewinnienia oskarżonego. Oznacza natomiast, że cały proces będzie musiał zostać przeprowadzony ponownie, a sąd I instancji jeszcze raz oceni materiał dowodowy, zeznania świadków oraz dokumentację finansową.

Ponowne rozpoznanie sprawy może potrwać wiele miesięcy. Niewykluczone są ponowne przesłuchania świadków, analiza dokumentów leasingowych oraz badanie przepływów finansowych między spółkami.

To jedna z najbardziej złożonych spraw gospodarczych ostatnich lat w regionie, łącząca wątki leasingów medycznych, fundacji charytatywnej i wielomilionowych transakcji.


Napisz komentarz

Komentarze

Reklama