Przeciwko „fikcji” i łańcuchom
Atmosfera na rynku była pełna determinacji. Uczestnicy przynieśli ze sobą transparenty z hasłami takimi jak: „STOP ŁAŃCUCHOWYM OPRAWCOM” oraz „BÓL NIE ROZRÓŻNIA GATUNKU”. Protestujący jasno wskazywali na główne problemy: brak obowiązkowego czipowania, niską świadomość społeczną oraz – co budziło największe emocje – kwestię psów trzymanych na uwięzi.
ZOBACZ ZDJĘCIA:
Wśród przemawiających znalazła się Anna Skorupska-Stanek z Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt. Jako prawniczka na co dzień walcząca o prawa zwierząt w salach sądowych, podzieliła się z zebranymi gorzką refleksją na temat polskiego wymiaru sprawiedliwości.
- Stoję tu przed Państwem jako prawnik i przyznaję, że czuję bezradność, gdy widzę okrutne akty oskarżenia, a później bardzo niskie wyroki sądów. Mamy do czynienia z głębokim kryzysem państwa w obszarze ochrony najsłabszych - mówiła Skorupska-Stanek.
Polityczny pat i prezydenckie veto
Głównym punktem krytyki stała się sytuacja legislacyjna. Mecenas nawiązała do zablokowania ustawy „przeciw łańcuchom” przez prezydenta Karola Nawrockiego. Według obrońców zwierząt, veto prezydenta zniweczyło nadzieje na realną zmianę, a alternatywne propozycje płynące z ośrodka prezydenckiego nazwano „fikcją”.
- Symbolem tego zastoju stało się veto pana prezydenta, który zablokował nam wszystko. Projekt posła Łukasza Litewki dawał nadzieję, że „mamy to”. Tymczasem sprawa została znowu zepchnięta na margines. W propozycji prezydenta nadal nie ma konkretnych wymogów co do kojców, a problem łańcuchów wciąż pozostaje nierozwiązany - podkreślała przedstawicielka stowarzyszenia.
Podkarpacie się budzi
Mimo trudnej sytuacji systemowej, organizatorzy dostrzegają pozytywną zmianę w mentalności mieszkańców regionu. Rośnie reakcja społeczna i ludzie coraz częściej zgłaszają przypadki znęcania się nad zwierzętami.
Postulaty rzeszowskiego (i pozostałych miast biorących udział w nim udział) protestu są jasne i konkretne. Aby realnie poprawić los zwierząt w Polsce, niezbędne są:
Obowiązkowe czipowanie i rejestracja – by żaden właściciel nie był anonimowy.
Powszechna, finansowana kastracja – jako jedyna droga do walki z bezdomnością.
Edukacja społeczeństwa – budowanie empatii od najmłodszych lat.
Surowe i adekwatne kary – koniec z pobłażliwością sądów dla oprawców.
- Dopóki wymiar sprawiedliwości nie będzie działał dobrze, a my nie zdejmiemy tym zwierzętom łańcuchów – to nie będzie dobrze - podsumowała Anna Skorupska-Stanek.
Dzisiejszy protest to jasny sygnał dla polityków: społeczeństwo nie zamierza dłużej milczeć. Rzeszowianie pokazali, że los „braci mniejszych” jest dla nich kwestią priorytetową, a walka o nową ustawę o ochronie zwierząt dopiero się zaostrza.
![Łańcuchy wciąż trzymają mocno. Mecenas Skorupska-Stanek o kryzysie ochrony zwierząt [ZDJĘCIA] Łańcuchy wciąż trzymają mocno. Mecenas Skorupska-Stanek o kryzysie ochrony zwierząt [ZDJĘCIA]](https://static2.rzeszow-info.pl/data/articles/xl-lancuchy-wciaz-trzymaja-mocno-mecenas-skorupska-stanek-o-kryzysie-ochrony-zwierzat-zdjecia-1778330814.jpg)
![Łańcuchy wciąż trzymają mocno. Mecenas Skorupska-Stanek o kryzysie ochrony zwierząt [ZDJĘCIA] Łańcuchy wciąż trzymają mocno. Mecenas Skorupska-Stanek o kryzysie ochrony zwierząt [ZDJĘCIA]](https://static2.rzeszow-info.pl/data/articles/sm-4x3-lancuchy-wciaz-trzymaja-mocno-mecenas-skorupska-stanek-o-kryzysie-ochrony-zwierzat-zdjecia-1778330814.jpg)



Napisz komentarz
Komentarze